Pomnik Aleksandra Wielkiego na koniu w Salonikach, Grecja – sylwetka posągu na tle nieba i Morza Egejskiego z ludźmi spacerującymi wzdłuż nadbrzeża.
Europa

Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros

Spacerując po współczesnych Salonikach, łatwo zachwycić się zapachem gyrosa, szumem Egejskiego morza i rytmem miasta, które nigdy nie zwalnia. Ale wystarczy spojrzeć nieco niżej – dosłownie i metaforycznie – by odkryć Saloniki warstwowe jak dobrze przyprawiona musaka.

Pod chodnikami i nowoczesnymi biurowcami kryją się ślady Bizancjum, rzymskich term i osmańskich meczetów. Czasami trzeba zajrzeć przez kratę, zniżyć się do poziomu dawnego miasta, by zrozumieć, jak głęboko sięga tu historia.

To miasto nie prezentuje się jak wykrochmalony folder z katalogu – tu na elewacjach spotykają się graffiti i klasycyzm, a nad ruinami forum rzymskiego zwisają pranie i klimatyzatory. I właśnie za tę autentyczność Saloniki pokocha każdy, kto szuka prawdziwej, wielowarstwowej Grecji.

Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros to opowieść o historii, smaku i chaosie tego greckiego miasta. Połączony z małym wypadem do Litochoro i pod górę Olimp.

A dla ciekawych innych miejsc w Grecji polecam mój reportaż z Korfu:

Zapraszam!

PLECAK

HISTORIA

Saloniki, a właściwie Θεσσαλονίκη – Tesaloniki, to jedno z tych miast, które mają w sobie warstwy historii jak dobrze nadziany gyros. Założone w 315 roku p.n.e. przez Macedończyków, przechodziło z rąk do rąk – Rzymian, Bizantyjczyków, Osmanów, Wenecjanów – a każda z tych cywilizacji zostawiła tu swój ślad. Spacerując po mieście, można natknąć się zarówno na rzymskie ruiny, jak i bizantyjskie łaźnie, osmańskie meczety czy wenecjańskie fortyfikacje.

Jednak to właśnie współczesna Grecja odcisnęła na Salonikach najbardziej wyraziste piętno. To miasto jest – mówiąc wprost – nieco chaotyczne. Zabytki sprzed tysięcy lat często są wciśnięte między bloki mieszkalne, wąskie uliczki i miejskie skwery. Nie ma tu widokówek z folderów biur podróży, ale jest autentyczność, której próżno szukać w innych turystycznych miejscach.

Saloniki są brzydkie, ale prawdziwe. I może właśnie dlatego są tak… sympatyczne. Zamiast tłumów roznegliżowanych turystów znajdziesz tu lokalnych mieszkańców popijających kawę na chodniku, zapach świeżego souvlaki i rozgrzane słońcem kamienne mury, które opowiadają więcej, niż niejeden przewodnik.

Więcej o historii miasta przeczytasz tutaj: – Wikipedia: Saloniki

Symbolem i tłumnie odwiedzanym miejscem w Salonikach jest Biała Wieża. Zbudowana przez Osmanów jako twierdza i więzienie z czasem stała się znacznikiem a także muzeum historii miasta

Biała Wieża w Salonikach, tłum spacerujących ludzi nad nabrzeżem Morza Egejskiego
Biała-Wieża-–-symbol-Salonik-z-bliska
Widok na Białą Wieżę i nadmorską promenadę w Salonikach, tłumy spacerowiczów nad Morzem Egejskim
Biała-Wieża-i-nadmorska-promenada-–-serce-Salonik
Biała Wieża w Salonikach otoczona drzewami, ludzie odpoczywający w cieniu
Biała-Wieża-wśród-zieleni-–-relaks-pod-symbolem-Salonik

Aby trzymać się chronologii, trzeba zacząć jednak od starożytnej Macedonii.
Niestety, w dzisiejszych Salonikach jedynym wyraźnym, fizycznym śladem tej epoki jest dumnie prezentowany pomnik Aleksandra Wielkiego. Monumentalna sylwetka władcy spogląda ku wschodowi – tam, gdzie odnosił swoje największe zwycięstwa i gdzie rozpoczął podbój niemal połowy znanego świata.

Pomnik Aleksandra Wielkiego na koniu w Salonikach, symbol macedońskiej potęgi
Aleksander-Wielki-w-pełnej-chwale-–-pomnik-bohatera-Macedonii

RZYM

Od 146 roku p.n.e. Saloniki wchodziły w skład Cesarstwa Rzymskiego – (Rzymianie dotarli tu dosyć wcześnie) – i to właśnie w tym okresie miasto zaczęło zyskiwać na znaczeniu. Z czasem stało się jednym z najważniejszych ośrodków w całej republice, by ostatecznie awansować do rangi jednej ze stolic.
Najwięcej śladów – a raczej tego, co z nich pozostało – zawdzięczamy czasom panowania cesarza Galeriusza (293–311 n.e.), który uczynił z miasta swoją rezydencję.

Cześć pozostałości możemy podziwiać w Muzeum Archeologicznym, które szczerze polecam:
https://www.amth.gr/en

Moi ulubieni cesarze i…… Herkules

Boski August

Rozsądny Wespazjan

Niezwyciężony Herkules

Marmurowy posąg cesarza Augusta z uniesioną ręką, ekspozycja muzealna w Salonikach
Cesarz-August-–-boski-władca-w-marmurze
Marmurowa głowa cesarza Wespazjana, realistyczny portret z okresu dynastii Flawiuszów
Wespazjan-–-Flawiusz-z-marmuru
Marmurowa rzeźba Herkulesa z lwią skórą, klasyczne przedstawienie mitycznego bohatera
Herakles-z-lwem-klasyczna-rzeźba-mitycznego-bohatera

Znajdziemy tu także monety, czy mozaiki podłogowe:

Starożytne rzymskie monety z czasów cesarza Galeriusza, ekspozycja muzealna w Salonikach
Monety-rzymskie-z-czasów-Galeriusza
Antyczna mozaika podłogowa z portretami i geometrycznymi ornamentami, fragment ekspozycji muzealnej w Salonikach
Mozaika-podłogowa-z-portretami-i-ornamentami-–-dziedzictwo-rzymsko-bizantyjskie-w-Salonikach

Najważniejszym punktem każdego rzymskiego miasta było forum – czyli agora z grecka. W samym sercu współczesnych Salonik wciąż można zobaczyć pozostałości tego starożytnego kompleksu, wraz z ruinami łaźni termalnych. Można zwiedzać z wewnątrz, choć prawdziwi pasjonaci archeologii i tak zobaczą zachowane fundamenty i fragmenty kolumn, które jednak najlepiej ogląda się z góry, spacerując wokół wykopalisk.

Pozostałości rzymskiego forum i łaźni w centrum Salonik, widok na wykopaliska archeologiczne otoczone nowoczesną zabudową
Forum-i-Ruiny-rzymskich-łaźni-–-Saloniki-na-styku-epok

Idąc z południa na północ miasta, natrafimy na trzy najważniejsze pozostałości po cesarzu Galeriuszu.
Jak wspomniałem wcześniej, Galeriusz sprawował władzę w latach 293–311 n.e. – najpierw jako cezar, później jako pełnoprawny cesarz: Galeriusz
Choć jego biografia nie należy do najchwalebniejszych (przynajmniej moim skromnym zdaniem), to pozostawione przez niego budowle robią wrażenie – nawet dziś, w formie ruin, mają w sobie coś majestatycznego i przyciągającego uwagę.

Najbliżej morza znajduje się pałac Galeriusza.
Dziś jego ruiny są otoczone z jednej strony handlową ulicą, a z pozostałych – kawiarenkami, restauracjami i blokami rodem z PRL-owskiego snu urbanisty. Trudno się dziwić, że nie robi już takiego wrażenia, jak zapewne 1700 lat temu, kiedy górował nad miastem jako rezydencja władcy.
Zobaczyć zdecydowanie warto – ale czy oprócz kotów ktoś chciałby tam dziś mieszkać? No cóż…

Ruiny pałacu Galeriusza w Salonikach otoczone współczesną zabudową mieszkalną, z widoczną zielenią i kotami
Miasto-nad-ruinami-–-Saloniki-i-dziedzictwo-cesarza-Galeriusza
Ruiny pałacu Galeriusza w Salonikach na tle nowoczesnych bloków mieszkalnych, widok kontrastujący historię z codziennością
Tam,-gdzie-cesarze-spotykają-codzienność-–-ruiny-pałacu-Galeriusza

Widok na rotundę spod pałacu

Widok na Rotundę Galeriusza w Salonikach, wpisaną w oś współczesnego miasta, z tłumem ludzi i zielenią na pierwszym planie
Oś-czasu-–-Rotunda-Galeriusza-w-sercu-współczesnych-Salonik

Idąc dalej na północ, trafiamy na Łuk Galeriusza – jeden z najbardziej charakterystycznych punktów Salonik.
Dziś stoi przy skrzyżowaniu ulic Egnatia i Dimitrios Gounari, w samym środku miejskiego zgiełku, który nieco przyćmiewa jego dawną chwałę.
Został wzniesiony w latach 298–299 n.e., a uroczyste poświęcenie nastąpiło w 303 roku. Upamiętnia zwycięstwo tetrarchy Galeriusza nad Persami Sasanidów i zdobycie ich stolicy – Ktezyfonu – w 298 roku.

Detal reliefu z Łuku Galeriusza w Salonikach, przedstawiający sceny bitewne i procesję triumfalną cesarza
Triumf-zaklęty-w-kamieniu-–-Łuk-Galeriusza-w-Salonikach

Łuk to arcydzieło rzymskiej inżynierii. Ceglany rdzeń pokryto rzeźbionymi panelami z marmuru. Oryginalnie składał się z ośmiu przęseł – z dużym centralnym przejściem i dwoma mniejszymi łukami bocznymi. Do dzisiaj zachowały się tylko ich fragmenty. Brakujące sekcje niegdyś łączyły łuk z kolumnadą oraz chodnikami prowadzącymi do pałacu Galeriusza – wszystko to tworzyło monumentalną oś komunikacyjną w cesarskiej rezydencji. Najbardziej uderzającą cechą łuku są jednak jego bogato zdobione reliefy, przedstawiające:

Cesarza prowadzącego swoje legiony do walki

Procesje zwycięstwa, symbolizujące władzę i boską przychylność dla Galeriusza

Postacie bóstw, które podkreślały rzymską ideologię religijną i polityczną.

Centralny łuk triumfalny Galeriusza w Salonikach, widok od spodu z zachowanymi reliefami i otaczającą zabudową miejską
Kamara-–-triumfalna-brama-historii-w-sercu-Salonik

Ostatnim przystankiem na szlaku cezara – i cesarza – Galeriusza jest Rotunda.
Zbudowana w 305 roku n.e., miała początkowo pełnić funkcję jego mauzoleum.
Plany jednak się zmieniły – Galeriusz zmarł w dalekiej Persji, więc Rotunda została poświęcona jako kościół za panowania cesarza Teodozjusza Wielkiego (379–383 n.e.).
W XVI wieku przekształcono ją w meczet, o czym do dziś przypomina zachowany minaret po lewej stronie budowli.

Obecnie Rotunda funkcjonuje jako muzeum sztuki wczesnochrześcijańskiej.
A jej monumentalne, cylindryczne mury, fragmenty dawnych mozaik oraz wieki historii, których szepty rozbrzmiewają w zakamarkach wnętrza, robią niezapomniane wrażenie.

Rotunda Galeriusza w Salonikach z widocznym minaretem, monumentalna ceglana budowla z epoki rzymskiej, obecnie muzeum
Rotunda-–-serce-cesarskich-Salonik
Wnętrze Rotundy Galeriusza w Salonikach, ceglane ściany, wysokie arkadowe okna i skromny ołtarz w świetle dnia
Surowe-wnętrze-Rotundy-w-Salonikach-–-historia-w-cegle-i-świetle
Złota mozaika z krzyżem i motywami roślinnymi w Rotundzie Galeriusza w Salonikach, fragment wczesnochrześcijańskiej dekoracji kopuły
Złoto-duchowości-–-mozaika-krzyża-w-Rotundzie-Galeriusza
Wnętrze Rotundy Galeriusza w Salonikach z widocznymi mozaikami, sklepieniami i apsydą oświetloną naturalnym światłem
Wnętrze-Rotundy-w-Salonikach

BIZANCJUM

W 395 roku n.e., po śmierci cesarza Teodozjusza I, Cesarstwo Rzymskie oficjalnie podzieliło się na dwie części.
Władzę nad Zachodem przejął jego syn Honoriusz, a nad Wschodem – Arkadiusz. Od tej pory istniały dwa imperia: zachodnie ze stolicą w Rzymie i wschodnie z siedzibą w Bizancjum. Saloniki trafiły do tej drugiej części – i z czasem stały się jednym z najważniejszych miast Bizancjum.

Ślady bizantyjskiego dziedzictwa można dziś zobaczyć nie tylko w Muzeum Kultury Bizantyjskiej,
Strona Muzeum
ale przede wszystkim… na ulicach miasta.

W zaułkach, między blokami, przy wąskich chodnikach – monastyry wciśnięte między współczesne fasady, maleńkie i monumentalne cerkwie, z których każda tętni ikonami, zapachem świec i ciężarem historii.

Zaskakuje też jedno: wszystkie stare budynki znajdują się kilka metrów poniżej poziomu obecnych ulic. To znak, jak Saloniki przez wieki rosły – warstwa po warstwie, epoka po epoce. Miasto na miastach. Historia pod stopami.

W muzeum:

Kamienny relief bizantyjski przedstawiający orła z rozpostartymi skrzydłami trzymającego w szponach zająca
Orzeł-i-zając-–-symboliczny-relief-z-epoki-bizantyjskiej
Marmurowa rzeźba Dobrego Pasterza z epoki bizantyjskiej, przedstawiająca mężczyznę niosącego owcę na ramionach
Rzeźba-Dobrego-Pasterza-–-symbol-opieki-i-pokory-w-sztuce-bizantyjskiej
Marmurowa ambona bizantyjska z kolumną i dekoracjami geometrycznymi, eksponat w Muzeum Kultury Bizantyjskiej w Salonikach
Ambona-z-marmuru-–-dziedzictwo-Bizancjum-w-Salonikach
Otwarty bizantyjski manuskrypt z iluminowaną Ewangelią, bogato zdobione strony z greckim tekstem i miniaturą św. Mateusza
Bizantyjski-manuskrypt-z-Ewangelią-–-sztuka-słowa-i-obrazu
Zachowany fragment bizantyjskiego fresku przedstawiający apostołów w rozmowie, ekspresyjna scena malowana na tynku
Fragment-bizantyjskiego-fresku-–-spotkanie-apostołów
Kolorowa mozaika z wczesnochrześcijańskich Salonik przedstawiająca ptaka w otoczeniu roślinnych motywów dekoracyjnych
Ptak-w-mozaice-–-detal-z-wczesnochrześcijańskiej-sztuki-Salonik

Kościół z 1028 roku: Panagia Chalkeon. Funkcjonuje do dzisiaj – na 100% – bo zostałem delikatnie wyproszony z mszy…

Bizantyjski kościół w Salonikach z cegły, z charakterystycznymi oknami i kopułami, otoczony rusztowaniami i roślinnością
Bizantyjski-kościół-w-sercu-Salonik-–-surowe-piękno-historii

Pozostałości bizantyjskiej łaźni w Salonikach wciśnięte między współczesne bloki mieszkalne, ceglana architektura z kopułami
Bizantyjska-łaźnia-w-cieniu-współczesności
Cerkiew św. Grzegorza Palamasa w Salonikach, otoczona piniami i ukazana na tle błękitnego nieba, widok zza murów miasta
Cerkiew-św.-Grzegorza-Palamasa
Bizantyjska kapliczka w Salonikach, znajdująca się kilka metrów poniżej poziomu obecnej ulicy, w otoczeniu nowoczesnych budynków
Kapliczka-poniżej-poziomu-ulicy-–-warstwy-historii-Salonik

OSMANIE

Od 1430 roku, kiedy to wojska sułtana Murada II zdobyły miasto, Saloniki przez niemal pięć wieków znajdowały się pod panowaniem Imperium Osmańskiego. To był czas wielkich zmian – z chrześcijańskiego centrum na rubieżach Bizancjum miasto przeobraziło się w ważny ośrodek otomańskiej administracji, handlu i kultury.

To tutaj, w 1881 roku, urodził się Mustafa Kemal Atatürk – twórca współczesnej Turcji. Jego dom rodzinny przetrwał i został przekształcony w muzeum, będące częścią kompleksu tureckiego konsulatu. Niestety, mimo kilku prób nie udało się wejść do środka, muzeum jest permanentnie zamknięte dla odwiedzających.

Śladów osmańskiego dziedzictwa jednak nie brakuje – wystarczy trochę pospacerować. Łaźnie tureckie (hamamy), minarety, fontanny, a nawet fragmenty dawnych meczetów poukrywane są pomiędzy blokami i alejkami, wtapiając się w grecką rzeczywistość.

Spacerując po Salonikach można więc nie tylko poczuć ducha Bizancjum czy Cesarstwa Rzymskiego, ale też niemal usłyszeć echo azanu dobiegającego sprzed wieków.

Bey Hamam – zabytkowa osmańska łaźnia w Salonikach na tle nowoczesnych budynków, ślad Imperium Osmańskiego.
Bey-Hamam-–-osmańska-przeszłość-w-cieniu-nowoczesnych-budynków
Meczet Hamza Bey w centrum Salonik – osmańska architektura w otoczeniu współczesnych budynków i wejścia do metra.
Meczet-Hamza-Bey-–-osmańskie-dziedzictwo-w-nowoczesnym-centrum-Salonik
Osmańska fontanna w Salonikach – kamienna pamiątka Imperium Osmańskiego wśród współczesnych zabudowań.
Ślady-Imperium-–-osmańska-fontanna-pośród-salonickich-bloków

MIASTO DZISIAJ

Nie miała to być rozprawka o historii… No cóż, tak czasem bywa, gdy spacerujesz przez miasto, które rzadko trafia na listy „must see”. A powinno! Do Salonik z Poznania można dolecieć bezpośrednio Ryanairem, a potem już tylko szybki (i tani!) autobus i jesteśmy w centrum. Czy przyjemnie? Hmmm… to już zależy od tolerancji na upał, klimatyzację z poprzedniego wieku i grecki luz drogowy.

Ale samo miasto? Przyjemne. Sympatyczne. Na pewno warte odwiedzenia. A więc zostawmy już te ruiny, marmury i dawno zmarłych bohaterów — i zanurzmy się w tym, co Saloniki mają najfajniejszego: neoklasyczne kamienice z odpadającym tynkiem, wąskie uliczki pełne kotów i krzesełek rozstawionych przed domami.

Usiądźmy w kawiarni. Od rana. Dla jednych kawa, dla innych ouzo – wszystko się zgadza. Wokół zapach kawy i papierosów, bo Grecy palą wszędzie. I zawsze. Wystarczy chwilę posiedzieć, by poczuć ten bałkańsko-śródziemnomorski luz, który mówi: „Nie spiesz się, życie płynie samo”.

No i nie udało się uciec od historii – ostatni rzut oka na eksponaty z Muzeum Archeologicznego w Salonikach, które znacznie wyprzedzają opisane tutaj epoki….

Starogrecki hełm hoplity z brązu, eksponowany w ciemności z subtelnym oświetleniem podkreślającym detale nad oczami i nos. Część ekspozycji w Muzeum Archeologicznym w Salonikach – pamiątka po czasach, gdy wojownicy piechoty greckiej budzili postrach w całym świecie antycznym.
Cisza-przed-bitwą-–-hełm-hoplity
Czerwonofigurowa kylix – starogreckie naczynie z motywem figuralnym przedstawiającym nagiego młodzieńca i ubraną kobietę w dynamicznej scenie. Klasyczne detale i ornamenty typowe dla ceramiki attyckiej z V wieku p.n.e., eksponowane w muzeum archeologicznym w Salonikach.
Czerwonofigurowa-kylix-–-grecka-opowieść-na-naczyniu
Złocony ceremonialny krater z mitologicznymi reliefami – starożytne greckie naczynie z bogato zdobioną powierzchnią przedstawiającą sceny z mitologii, ukazujące nagie postaci w dynamicznych pozach. Po bokach uchwyty ozdobione ludzkimi twarzami. Eksponat z muzeum archeologicznego w Salonikach.
Mitologia-w-złocie

Kiedy w 1917 roku potężny pożar strawił znaczną część Salonik – w szczególności dzielnice żydowskie – włodarzom miasta nie pozostało nic innego, jak odbudować je od podstaw. Postawiono na styl neoklasycystyczny i modernistyczny, które, choć dziś bywają przyjemne dla oka, w dużej mierze zatarły dawny, historyczny charakter miasta. Efekt? Miasto sprawia wrażenie chaotycznego, nieco nieskładnego kolażu epok i stylów.

Zapraszam więc na spacer po tym pięknym greckim chaosie.

Panorama Salonik z murów obronnych – widok na miasto, Morze Egejskie i statki na horyzoncie, w tle majaczący masyw Olimpu.
Saloniki-z-lotu-duszy-–-między-murami-morzem-i-cieniem-Olimpu

Drzewo pomarańczowe rosnące pod balkonem starej kamienicy w centrum Salonik – kontrast soczystej zieleni i pomarańczy z odrapaną fasadą budynku.
Pomarańcze-pod-balkonem
Fontanna z rzeźbą nagiego młodzieńca przed Muzeum Kultury Bizantyjskiej w Salonikach – nowoczesna architektura otoczona zielenią i wodnym detalem.
Fontanna-i-rzeźba-przed-Muzeum-Kultury-Bizantyjskiej-w-Salonikach

Neoklasycystyczna kamienica w Salonikach z eleganckimi balkonami i zdobieniami, której parter został zdominowany przez graffiti i reklamy – symbol kontrastów miasta.
Saloniki-–-elegancja-i-chaos-na-jednej-elewacji
Saloniki – nowoczesny blok mieszkalny stojący tuż obok zabytkowej bizantyjskiej świątyni; kontrast współczesnej zabudowy z historycznym dziedzictwem miasta.
Współczesność-i-przeszłość-–-kontrasty-Salonik-w-miejskiej-uliczce
Elegancka neoklasycystyczna kamienica z kolumnowym balkonem przy nadmorskiej promenadzie w Salonikach – przykład architektury z przełomu XIX i XX wieku.
Saloniki-–-urok-neoklasycznych-kamienic-przy-nadmorskiej-promenadzie

Mury miejskie w Salonikach to pozostałość imponującego systemu obronnego, którego początki sięgają 316 r. p.n.e., a największa rozbudowa miała miejsce za panowania cesarza Teodozjusza w IV w. n.e. Z pierwotnych 8 kilometrów do dziś zachowało się około 4, z najlepiej zachowanymi fragmentami w górnej części miasta. Fortyfikacje kryją w sobie elementy z różnych epok i mieszczą takie obiekty jak Wieża Trigoniou czy Heptapyrgion. Na pewno jest to punkt obowiązkowy na dłuższy spacer po mieście.

Zrujnowany dom z graffiti przylegający do bizantyjskich murów obronnych w Salonikach – surowy kontrast między dawną świetnością a współczesnym zaniedbaniem.
Między-murami-a-ruiną-–-Saloniki-w-surowym-kadrze

Ścieżka spacerowa wzdłuż bizantyjskich murów obronnych w Salonikach prowadząca do wieży Trigoniou – z widokiem na górną część miasta i zabudowę dzielnicy Ano Poli.
Mury,-z-których-widać-wszystko-–-droga-do-Trigoniou-w-Salonikach
Potężne mury obronne Salonik biegnące wzdłuż ruchliwej ulicy – świadectwo wielowiekowej historii miasta w kontraście do współczesnego zgiełku.
Mury-obronne-Salonik-–-kamienna-linia-historii-wśród-miejskiego-zgiełku
Kamienne schody prowadzące do wieży Trigoniou w Salonikach, otoczone latarniami i zielenią – malownicze wejście do jednego z najlepiej zachowanych punktów dawnych fortyfikacji.
Wejście-w-przeszłość-–-schody-do-Wieży-Trigoniou-w-Salonikach

Panorama Salonik z czerwonymi dachami, otaczającymi zielonymi wzgórzami i widokiem na monumentalną cerkiew św. Pawła – ujęcie rozciągające się aż po horyzont.
Saloniki-z-wysokości-–-świątynia,-dachy-i-horyzont

Trzy koty odpoczywające na starych krzesłach i fotelach w cieniu bizantyjskich murów w Salonikach – uroczy kadr z miejskiego podwórka.
Królowie-podwórka-–-salonickie-koty-w-cieniu-murów
Fragment starożytnej lub bizantyjskiej ruiny z cegły i kamienia na tle współczesnego osiedla mieszkaniowego w Salonikach – symbol współistnienia epok w miejskiej przestrzeni.
Między-epokami-–-fragment-ruin-na-tle-współczesnego-osiedla
Kolorowa cerkiew z czerwonymi kolumnami i wielobarwnymi oknami, ukryta pomiędzy nowoczesnymi blokami w centrum Salonik – miejsce modlitwy w otoczeniu miejskiego zgiełku.
Kolorowa-cerkiew-ukryta-między-blokami

Współczesna cerkiew w Salonikach z jasnoróżową dzwonnicą i kopułą, otoczona zielenią i śródziemnomorską zabudową – spokojne miejsce modlitwy w miejskim krajobrazie.
Cerkiew-w-Salonikach-–-współczesna-duchowość-wśród-śródziemnomorskich-ulic
Pomnik Eleftheriosa Venizelosa w centrum Salonik – marmurowa statua przedstawiająca ojca współczesnej Grecji z uniesioną ręką, na tle miejskiej zieleni i zabudowy.
Pomnik-Eleftheriosa-Venizelosa-–-ojciec-nowoczesnej-Grecji-w-Salonikach
Kaplica św. Filipa przy dworcu głównym w Salonikach – marmurowe wejście z ikoną Matki Boskiej, grecką flagą i palącymi się świecami w niszy.
Dworzec-centralny-w-Salonikach—kaplica św. Filipa

Kolorowy stragan z kwiatami na targu w Salonikach – bogactwo doniczek i sadzonek ustawionych na ulicy, dwie kobiety przyglądają się roślinom w miejskim słońcu.
Saloniki-w-kwiatach-–-kolorowy-targ-w-miejskim-słońcu

Pluszowy osiołek osadzony na betonowym cokole przed domem w Salonikach – humorystyczna dekoracja w otoczeniu winorośli, siatek i surowego tynku.
Grecki-stróż-z-pluszu-–-Saloniki-z-przymrużeniem-oka
Wąskie podwórko w Salonikach widziane przez kratę – rząd donic z zielenią, białe plastikowe krzesła i metalowy łuk tworzą kameralną przestrzeń codziennego życia.
spojrzenie-przez-kratę

Stary, zniszczony dom z drewnianymi okiennicami i graffiti na ścianach w jednej z bocznych ulic Salonik – świadectwo miejskiego retro-chaosu i upływu czasu.
Saloniki-w-stylu-retro-miejskim
Zniszczona neoklasycystyczna kamienica przy ulicy Egnatia w Salonikach – wybite szyby, graffiti i ślady dawnej elegancji nad tętniącą życiem ulicą.
Zaniedbany-urok-Salonik-–-neoklasyczny-duch-przy-ulicy-Egnatia

Plac Arystotelesa w Salonikach – elegancka zabudowa z arkadami, palmami i kawiarniami, tętniące życiem centrum miasta z widokiem na nadmorską promenadę.
Plac-Arystotelesa-–-eleganckie-serce-Salonik
Plac Arystotelesa w Salonikach w słoneczny dzień – rzędy palm, spacerujący ludzie i kawiarniane stoliki otoczone elegancką architekturą z arkadami.
Plac-Arystotelesa-w-słońcu-–-palmy,-ludzie-i-południowy-luz

Spacer po reprezentacyjnej alei placu Arystotelesa w Salonikach, z widokiem na morze, elegancką architekturą i odpoczywającymi mieszkańcami w cieniu drzew.
Saloniki-–-spacer-ku-morzu-przez-serce-miasta
Widok z Placu Arystotelesa w Salonikach w stronę miejskich wzgórz, z eleganckimi fasadami budynków, spacerującymi mieszkańcami i typowym śródziemnomorskim klimatem.
Saloniki-–-spojrzenie-z-Placu-Arystotelesa-ku-wzgórzom-miasta
Plac Arystotelesa w Salonikach w pełnym słońcu – neoklasyczne budynki, palmy i mieszkańcy spacerujący po zielonym skwerze, w tle miejskie arkady i sklepy.
Życie-codzienne-na-Placu-Arystotelesa-–-Saloniki-w-pełnym-słońcu

I JEGO MIESZKAŃCY

W Salonikach, drugim co do wielkości mieście Grecji, mieszka dziś około 300 tysięcy osób, a cały region metropolitalny liczy blisko 790 tysięcy mieszkańców. Spacerując ulicami miasta, chłonąc jego atmosferę, udało mi się uchwycić kilka portretów – ludzi spotkanych przypadkiem: w kawiarni, na spacerze, w cieniu kościoła. Bez wyraźnych powiązań… a może jednak z pewnym wspólnym mianownikiem?

Saloniki emanują spokojem. Mieszkańcy wydają się zrelaksowani, a tętniące życiem kawiarnie wypełniają się już od wczesnego poranka. Przy filiżance aromatycznej greckiej kawy toczą się tu długie, żywe rozmowy – nieśpieszne, pełne gestów i uśmiechów. To właśnie ten styl życia w Salonikach – bez pośpiechu, z czasem na drobne przyjemności – może wzbudzić w podróżniku zazdrość.

Aby naprawdę poznać kulturę lokalną Salonik, trzeba by spędzić tu więcej czasu, wtopić się w rytm miasta i spróbować żyć jak jego mieszkańcy. Nawet krótki pobyt pozwala jednak poczuć, jak codzienność może smakować zupełnie inaczej – wolniej, przyjemniej, bardziej świadomie.

Mnich prawosławny na dziedzińcu cerkwi w Salonikach – moment skupienia w greckim słońcu, wpisujący się w codzienne życie miasta. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros.
Chwila-skupienia-–-mnich-na-dziedzińcu-cerkwi-w-Salonikach
Starszy mężczyzna z zakupami na ulicy w Salonikach, w tle skuter i grecka codzienność – ujęcie miejskiego życia bez retuszu. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog Widelec w Plecaku.
Zakupy,-skuter-i-czerwony-polar-–-Saloniki-bez-retuszu
Prawosławny duchowny na tle sklepowej witryny w Salonikach – spotkanie tradycji i miejskiego zgiełku. Reportażowy kadr z Grecji na blogu Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Codzienność-w-Salonikach-–-duchowny-wśród-miejskiego-zgiełku

Codzienne życie na Placu Arystotelesa w Salonikach – mieszkańcy w rozmowie, starszy mężczyzna z laską, miejskie rytmy Grecji uchwycone na blogu Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Codzienność-na-Placu-Arystotelesa-–-Saloniki-w-ludzkiej-skali
Greczynki w kawiarni w Salonikach podczas rozmowy przy kawie – grecki slow life, codzienność i kultura towarzyska w cieniu drzew. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Grecki-slow-life-–-rozmowy,-kawa-i-cień-drzew-w-sercu-Salonik
Grupa starszych Greków przy stoliku w kawiarni w Salonikach – rozmowy, gesty i codzienność w stylu południowym. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
Kawiarniane-życie-Salonik-–-rozmowy,-gesty-i-grecka-codzienność

BOGOWIE

Na południowy wschód od Salonik znajduje się miejsce, które od wieków rozpala wyobraźnię podróżników – i nie tylko ich. To Olimp – święta góra greckich bogów, a właściwie cały masyw górski, którego najwyższy szczyt, Mitikas (2917 m n.p.m.), dumnie góruje nad miejscowością Litochoro.

Dotarcie tam jest zaskakująco łatwe. Pociągiem z Salonik do Litochoro dojedziemy w niecałą godzinę, za około 12 euro w jedną stronę. Wysiadamy na niewielkim dworcu oddalonym o 5 km od centrum – miejscu, gdzie poza kilkoma turystami trudno spotkać kogokolwiek. Taksówka (numery znajdują się na tablicy przed dworcem) dowiezie do centrum miasteczka za około 10 euro.

I choć Olimp kojarzy się z potężnymi szczytami i boskimi legendami, wcale nie trzeba zdobywać Mitikasa, by poczuć magię tego miejsca. Wystarczy spacer wzdłuż rzeki Enipeas – krystalicznie czystej, wijącej się wśród skał i zieleni – by poczuć, dlaczego to miejsce uważano za boskie.

Ostatni wagon greckiego pociągu relacji Saloniki–Litochoro – symbol podróży w stronę Olimpu i wspomnień zapisanych na torach. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Ostatni-wagon-–-grecki-pociąg,-który-wiezie-wspomnienia

Opuszczony peron na greckiej stacji kolejowej w drodze do Litochoro – ślad minionej codzienności i kontrast wobec boskiego Olimpu. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
Gdzie-czas-się-zatrzymał-–-peron-greckiej-codzienności
Widok na masyw Olimpu z okna pociągu – Grecja w ruchu, święta góra bogów na horyzoncie. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Widok-z-pociągu-–-Ollimp-w-biegu

Panorama Olimpu – masyw górski z ośnieżonym szczytem Mitikas, widziany z okolic Litochoro. Święta góra greckich bogów. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Olimp-–-dom-bogów

Dzwonnica w Litochoro – symboliczne wejście w świat Olimpu. Małe górskie miasteczko u stóp świętej góry łączy codzienność i mitologię. Widelec w Plecaku.
Dzwonnica-w-Litochoro-–-u-bram-boskiego-Olimpu
Kapliczka św. Jerzego w masywie Olimpu – małe miejsce kultu pośród górskiej przyrody Grecji. Symbol duchowości i tradycji. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
Kapliczka-św.-Jerzego-w-masywie-Olimpu
Uliczka w Litochoro z widokiem na ośnieżone szczyty Olimpu – codzienne życie u podnóża świętej góry Grecji. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Litochoro-–-codzienność-w-cieniu-Olimpu

Cerkiew św. Mikołaja w centrum Litochoro – duchowe serce miasteczka u stóp Olimpu. Miejsce modlitwy, historii i lokalnej tożsamości. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
Cerkiew-św.-Mikołaja-–-duchowe-centrum-Litochoro
Wystawa starych telewizorów kineskopowych w witrynie sklepu – Litochoro, Grecja. Ujęcie z przeszłości w klimacie retro. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
W-wersji-retro-–-ekran-przeszłości

Widok na główną ulicę Litochoro z masywem Olimpu w tle – codzienne życie u stóp świętej góry Grecji. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Litochoro-i-Olimp-–-codzienność-u-stóp-bogów

Wąwóz Enipeas to malownicza dolina wijąca się przez masyw Olimpu, zaczynająca się tuż za Litochoro. Szlak wzdłuż rzeki prowadzi przez drewniane mostki, kaskady i chłodne źródła, oferując niemal boski kontakt z naturą.

Wąwóz Enipeas w masywie Olimpu – rzeka, skały i porośnięty drzewami szlak u podnóża boskiej góry Grecji. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Leśna-brama-Olimpu-–-tam,-gdzie-milknie-codzienność
Rzeka Enipeas w Litochoro – krystaliczna woda wśród skał i drzew u podnóża Olimpu. Mityczna natura Grecji. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
Litochoro-–-rzeka,-która-szepcze-u-stóp-Olimpu

Naturalny basen w wąwozie Enipeas na Olimpie – krystaliczna woda wśród skał, ukryty skarb greckiej natury. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, blog widelecwplecaku.pl.
Naturalny-basen-w-wąwozie-Enipeas-–-Olimp-z-innej-perspektywy
Wodospad na rzece Enipeas w masywie Olimpu – dynamiczny żywioł natury w sercu greckiego wąwozu. Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros, widelecwplecaku.pl.
Wodospad-na-rzece-Enipeas-–-żywioł-Olimpu

Wąwóz Enipeas – zielone serce Olimpu. Potężna przestrzeń, gdzie światło tańczy na zboczach, a cisza ma swoją wagę. Tu mitologia spotyka geologię. Widelec w Plecaku.
Wąwóz-Enipeas-–-zielone-serce-Olimpu

WIDELEC

Czy wiecie, skąd pochodzi moje absolutnie ulubione danie? Oczywiście z Grecji! Mowa o gyrosie – bez którego nie wyobrażam sobie wizyty w tym kraju, ale też… przynajmniej jednego dnia w tygodniu w mojej kuchni 😊 Przygotowuję go własnoręcznie, bo ten smak uzależnia!

Gyros (gr. γύρος – dosłownie „obrót”) to jedno z najbardziej znanych dań ulicznych Grecji, choć jego historia sięga głębiej – do osmańskiego kebabu i tureckiego dönera. W dzisiejszej formie pojawił się w Grecji dopiero w latach 50. XX wieku, kiedy uchodźcy z Azji Mniejszej przywieźli ze sobą tradycję mięsa opiekanego na pionowym rożnie.

Z czasem grecki gyros stał się ikoną kuchni greckiej – bardziej chrupiący niż döner, często przygotowywany z wieprzowiny, której nie znajdziemy w wersjach muzułmańskich. Do tego charakterystyczne dodatki: pita, tzatziki, cebula, pomidor i obowiązkowe frytki. Brzmi jak kulinarna bajka? Tak smakuje Grecja!

Grecka kuchnia nie kończy się na gyrosie. W lokalnych tawernach i rodzinnych restauracjach można znaleźć prawdziwe skarby. Oto kilka typowo greckich dań, które warto spróbować:

  • Moussaka – zapiekanka z bakłażana, ziemniaków i mielonego mięsa, z kremowym beszamelem.
  • Pastitsio – grecka wersja lazanii z makaronem, mielonym mięsem i beszamelem.
  • Gemista – faszerowane pomidory i papryki ryżem ziołowym.
  • Dolmades – liście winogron nadziewane ryżem i ziołami.
  • Souvlaki – szaszłyki z mięsa, często serwowane z pitą i sosem tzatziki.
  • Fasolada – gęsta zupa z białej fasoli, uznawana za narodową potrawę Grecji.

Każde z tych dań to autentyczny smak Grecji, który najlepiej odkrywać przy stole – a dla bardziej ambitnych na końcu wpisu czeka przepis na domowy gyros w oryginalnej greckiej wersji! 😊

Tak jak wszystko w naszych czasach, również sposób przygotowania i podawania gyrosa nieustannie ewoluuje.
tak więc mamy hipsterski gyros 🙁

Nowoczesna odsłona gyrosa – grecki klasyk podany na chrupiącej picie z cienkimi frytkami julienne, inspirowany współczesną kuchnią uliczną Grecji.
Nowoczesna-odsłona-gyrosa-–-hipsterska-wersja-greckiego-klasyka z frytkami julienne

Gyros z tawerny 🙂

Tradycyjny gyros po salonicku – serwowany z frytkami, świeżą pitą, sałatką i kremowym sosem paprykowym w greckiej tawernie.
Gyros-po-salonicku-–-smak-Grecji-na-jednym-talerzu

Oraz uliczny gyros 🙂 🙂

Uliczne okienko z gyrosem w Salonikach – klasyczny pionowy rożen z mięsem, oferta zestawu z pitą i Coca-Colą oraz widoczna cena 2,20 € za gyros na wynos.
Gyros-na-wynos—Cena!

Gyros można zastąpić Sish Kebabem, ale….

Sish kebab w greckim stylu – grillowane kotleciki z mięsa mielonego w sosie pomidorowym, podane z frytkami i jogurtem, serwowane w tawernie.
Sish-kebab-na-grecką-modłę-–-prosto-z-tawerny

Jak grecka kuchnia, to i greckie piwo – popularne marki jak Nisos, Nymph czy Mamos świetnie komponują się z gyrosem, souvlaki czy moussaką, dopełniając kulinarnego doświadczenia na grecki sposób.

Butelka greckiego piwa Nisos i firmowy kufel na tle tawerny – lokalny pilsner z Cyklad, idealny do gyrosa i greckich smaków – Widelec w Plecaku.
Nisos-–-greckie-piwo,-które-smakuje-jak-wakacje
Greckie piwo NYMPH z Salonik – kraftowy lager warzony z pięciu chmieli, idealny towarzysz kolacji w tawernie – Widelec w Plecaku, Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros.
NYMPH- kraftowy lager z Salonik-w-pięciu-chmielach
Piwo Mamos – klasyczne greckie lager z Patras, warzone od 1876 roku, idealne do lokalnych dań – Widelec w Plecaku, Saloniki – Bogowie, Galeriusz i Gyros.
Piwo-Mamos-–-grecka-klasyka-z-Patras

A na deser – lekki posmak anyżu, podany na lodzie, który zmienia kolor jak chmury na niebie. Smak, który spływa przełykiem, dotyka każdego kubka smakowego, wywołując uczucie szczęścia, greckiej błogości i pełnego luzu…
OUZO!

Szklanka ouzo z lodem podana na świeżym powietrzu, w cieniu platanów – orzeźwiający anyżowy napój symbolizujący grecki relaks i wakacyjny luz.
Ouzo-w-cieniu-platanów-–-smak-greckiego-relaksu

Oryginalny przepis na grecki gyros:

Mięso:
– tradycyjnie wieprzowina, ale spotykany też gyros z kurczaka i rzadziej z baraniny
– marynowane przez kilka godzin w:

  • oliwie z oliwek
  • cytrynie
  • czosnku
  • oregano, tymianku, soli, pieprzu, słodkiej papryce
  • czasem z odrobiną octu winnego

Sposób przygotowania:
– mięso jest nabijane warstwami na pionowy rożen i opiekane z każdej strony
– krojone nożem z wierzchniej warstwy na cienkie płatki

Podanie (tradycyjnie):

  • w pita bread, czyli greckiej plackowatej bułce
  • z tzatziki (jogurt, ogórek, czosnek, oliwa, koperek)
  • z pomidorem, cebulą i kilkoma frytkami (tak – to lokalny klasyk!)
  • czasem z odrobiną ostrego sosu paprykowego lub musztardy

Uwielbiam Grecję – za jedzenie, za luz, za słońce… i za wszystko inne, co trudno ubrać w słowa. Z pewnością jeszcze nie raz tam wrócę. A moje emocje, wrażenia, tęsknoty i radości na pewno udostępnię na blogu widelecwplecaku.pl.

Dziękuję, że dotarłeś aż tutaj. Jeśli jeszcze nie pokochałeś Grecji – a zwłaszcza Salonik – mam ogromną nadzieję, że tym wpisem udało mi się przybliżyć Ci ich smak, klimat i wyjątkowość. Może nawet rozbudziłem w Tobie chęć, by samemu odkryć to niezwykłe miejsce?

Σας ευχαριστώ !

Wszystkie zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów i są wyłącznie moją własnością.
Zgodnie z przepisami prawnymi, bez wyraźnej zgody autora zabronione jest kopiowanie, rozpowszechnianie lub cytowanie w całości lub części treści tekstu i zdjęć
Na wszelkie pytania odpowiem bardzo chętnie w komentarzu lub mailowo.

Powyższy City Break odbył się w Maju 2025

Loading

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *