Dominikana – z wschodu na zachód – z południa na północ
- Hola Dominikana
- Santo Domingo
- Z wschodu na zachód – z południa na północ
- Cuda natury i inne nieoczywiste miejsca
- Mieszkańcy
- Widelec
- Ocean, palmy i inne widoki
- Dineros i pozostałe przydatne informacje
…
Dominikana – Z wschodu na zachód – z południa na północ
República Dominicana to nie tylko kraj, ale prawdziwa podróżnicza uczta, pełna kolorowych smaków, miast i ukrytych zakątków tego zachwycającego państwa. Rozpoczęła się na lotnisku w Punta Cana, dalej przez malownicze Santo Domingo aż do Las Galeras i z powrotem. Choć 1500 kilometrów może wydawać się niewiele, podróżowanie po Dominikanie kryje wiele nieoczekiwanych atrakcji.
Mapa ukazuje, że moja podróż objęła tylko zachodnią część wyspy Haiti i państwa Dominikana. Być może następnym razem uda mi się dotrzeć na zachód od Santo Domingo, region jeszcze nieodkryty przez turystów, zachowujący dziką, niezbadaną naturę. Ale wtedy połączę to z wizytą do Haiti…
Jednakże ta część Dominikany zachwyca swoim urokiem; jest to kraina pełna pięknych widoków i skarbów natury ukrytych za lasami i wyboistymi drogami. Zapraszam Was na opis jednego z najciekawszych i najsmaczniejszych miejsc na mapie Karaibów.
Dominikana stanowi także interesujące porównanie z moimi wcześniejszymi celami podróży po Karaibach. Zachęcam do odwiedzenia mojego wpisu o Kubie- Kuba, cygarem pachnąca
lub o Martynice, Saint Luci i Trynidadzie &Tobago – Martynika, Saint Lucia, Trynidad Tobago-dotyk raju
…
PLECAK
…
HOLA DOMINIKANA
Dominikana, położona na karaibskiej wyspie Haiti, jest drugą co do wielkości wyspą w regionie po Kubie. W 1492 roku, kiedy to została odkryta przez Krzysztofa Kolumba, nosiła nazwę Hispaniola. Kraj ten był pierwotnie zamieszkały przez ludy Karaibów i Tainów, których dziedzictwo kulturowe, jak i oni sami, niestety nie przetrwało do naszych czasów. Dominikana zajmuje powierzchnię 40 tysięcy km² i liczy 10 milionów mieszkańców, którzy posługują się językiem hiszpańskim i o zgrozo wyłącznie hiszpańskim
(jedzenie i koktajl zamówię, ale podczas dwukrotnego spotkania z policją moje umiejętności całkowicie wyparowały 🙂 )
Wschodnia część kraju skupia się przede wszystkim na turystyce, podczas gdy południe słynie z upraw trzciny cukrowej, z której powstają wyśmienite rumy takie jak Brugal i Barcelo, znane z ich unikalnej słodyczy. Na północy Dominikany rozciągają się pola ryżowe, będące podstawą lokalnej gastronomii. Największym atutem kraju są jednak przepiękne, białe plaże, lazurowe, aksamitne i bezpieczne wody Oceanu Atlantyckiego i Morza Karaibskiego i niemal zawsze wakacyjne warunki pogodowe.
W kolejnych rozdziałach mojego wpisu będę zgłębiał więcej tematów związanych z tym fascynującym krajem, dostarczając ciekawostek i praktycznych informacji. A suche informacje są dostępne pod adresem: – https://pl.wikipedia.org/wiki/Dominikana
…
SANTO DOMINGO
Santo Domingo, największe i najstarsze miasto Dominikany, a także na całych Karaibach, założone już w 1496 roku przez Bartolomea, brata Krzysztofa Kolumba. Miejsce to, z populacją wynoszącą 3,7 miliona mieszkańców, co stanowi około 40% całej populacji kraju, tętni życiem szczególnie na jego zatłoczonych ulicach.
Jednym z kluczowych miejsc dla turystów jest Ciudad Colonial, czyli dzielnica kolonialna. To właśnie tu znajduje się Stare Miasto z imponującą Katedrą Najświętszej Maryi Panny od Wcielenia, znaną również jako Primada de las Americas lub Nuestra Señora de la Encarnación.
Ulica Las Damas, pierwsza brukowana ulica Nowego Świata, oraz imponujący pomnik Kolumba, który dla mnie jest jednak kontrowersyjny, są nieodłącznymi elementami tego historycznego serca miasta. Dzielnica obfituje w parki, zabytkowe kamieniczki i zakamarki, z których wyziera sześćset lat historii.
Chociaż Ciudad Colonial nie jest duża i można ją zwiedzić w jedno popołudnie, warto zatrzymać się na obiad czy wypić kawę, by w pełni cieszyć się jej atmosferą, zanim ruszymy dalej w trasę.
…
Katedra Primada
…
CALLE LAS DAMAS
Calle Las Damas to nie tylko najstarsza brukowana ulica w obu Amerykach, ale również jedna z najstarszych ulic Nowego Świata. Ta historyczna arteria jest domem dla znaczących zabytków, w tym Fortu Ozama
…
Narodowy panteon. Miejsce pochówku największych mężów stanu Dominikany
…
Dom Hernána Cortésa znajduje się również przy tej malowniczej ulicy, która rozciąga się aż do placu Hispanidad, gdzie dumnie stoi Pałac Kolumba – obecnie niestety w trakcie renowacji. W pobliżu tego historycznego gmachu możemy natknąć się na Bramę San Diego, która w przeszłości stanowiła główny przejazd prowadzący do portu
…
Mimo swoich 600 lat, ta uliczka zachowuje spokojny i cichy charakter. Zaskakujące może być to, że jej architektura nie odzwierciedla wieku, a prawdziwie historyczne budynki nie rzucają się od razu w oczy. To idealne miejsce na spacer.
…
Dominikana – pomniki ważnych postaci historycznych
Dominikana jest pełna pomników upamiętniających znaczące postaci historyczne. Choć wszyscy znamy Kolumba, który jest ikoną tego kraju, to nazwiska innych bohaterów mogą być mniej znane. Jak na przykład:
Krzysztof Kolumb. Przepłynął Atlantyk, dając początek europejskiej eksploracji i kolonizacji Ameryk. Dotarł do Karaibów, w tym do Bahamów, Kuby i Hispanioli, oraz do części Ameryki Środkowej i Południowej. Jego odkrycia przyczyniły się do cierpień i znacznego zmniejszenia populacji rdzennych ludów.
Ma swój pomnik w Parku Kolumba
Julia de Burgos. Była portorykańską poetką i aktywistką, którą pamięta się za duży wpływ na ruchy społeczne i literackie, takie jak feminizm i sprawiedliwość społeczna.
Jest uznawana za prekursorkę ruchu literackiego Nuyorican w Nowym Jorku. Jej poezja nadal inspiruje wielu artystów i myślicieli.
Pomnik znajduje się w Parku Rosado
Nicolás de Ovando. Był hiszpańskim szlachcicem, który pełnił funkcję gubernatora Hispanioli od 1502 do 1509 roku. Jego rządy na Hispanioli były znane z wprowadzenia systemu encomienda, który przymuszał rdzenną ludność Taíno do niewolniczej pracy, co doprowadziło do drastycznego spadku ich populacji.
Pomnik znajduje się na placu Hispanidad
Odkrywanie ukrytych skarbów Starego Miasta
W dalszej części tego rozdziału zapraszam na fascynujący spacer uliczkami Starego Miasta, gdzie na każdym kroku czekają na nas zaskakujące odkrycia. Wędrując wąskimi alejkami, natkniemy się na malownicze zakamarki, które skrywają bogactwo architektoniczne pełne niezwykłych detali. Zobaczymy zarówno zabytkowe budowle pełne patyny, jak i nowocześniejsze konstrukcje. Każdy budynek, niezależnie od wieku, przechowuje własną, unikalną historię i subtelne piękno.
…
…
Z WSCHODU NA ZACHÓD – Z POŁUDNIA NA PÓŁNOC
…
…
Podróżowanie po zachodniej Dominikanie to wyjątkowe doświadczenie, pełne niespodzianek i wyzwań. Jako kierowca, trudno jest jednocześnie prowadzić i robić dobre zdjęcia, zwłaszcza w kraju, gdzie ruch drogowy jest znacznie bardziej dynamiczny niż w Europie. W Dominikanie ruch jest nieprzewidywalny, z koniecznością ciągłej czujności.
Pierwsze zaskoczenie spotkało mnie nocą, gdy zmierzałem do Dominicus. Okazało się, że autostrada jest równie często wykorzystywana przez skutery, motocykle i rowery, które nie tylko jadą nieoświetlone, ale również pod prąd, co stanowi dodatkowe wyzwanie.
Zdarzyło mi się też dwukrotnie spotkać z policją. Podejrzewam, że bijąca na odległość jasność bladej twarzy zwróciła uwagę policjantów. Pierwsze spotkanie zakończyło się bez większych problemów, udało się wyprosić, wybłagać, wypłakać, wielkim zdziwieniem i przyznaniem się do winy, brak mandatu. Jednak za drugim razem, mimo pewności, że nie przekroczyłem 80 km/h, radar pokazał 105 km/h, co skończyło się pożegnaniem z prezydentem Franklinem (100$).
Stan dróg w Dominikanie jest różnorodny – od przyjemnie gładkich odcinków, po te z dziurami wielkości ciężarówki, co zdecydowanie dodaje „smaku” lokalnym podróżom.
1500 kilometrów przebyte przez Dominikanę dopisuje do ogólnego licznika, jako doświadczenie i potwierdzenie własnych umiejętności 🙂
…
…
Można poruszać się także poza utartymi szlakami.
…
Niestety korzystanie z takiej drogi kosztowało mnie wizytę w warsztacie, wymianę opony i sporo dineros.
…
Ale gdy już człowiek wyruszy w drogę, a poza dużymi aglomeracjami można się przyzwyczaić do drogowych, lokalnych realiów, pojawiają się niepowtarzalne widoki.
Miasteczka pełne kolorowych, kreolskich chatek, które – nota bene – opisałem już we wpisie z podróży po Gujanach.
Mniej lub bardziej zadbane, a czasem wręcz zarośnięte wsie, których nazw nie byłem w stanie zapamiętać.
To, co od razu rzuca się w oczy, to wszechobecne płoty, a nawet mury, odgradzające prywatne posesje od przestrzeni publicznej.
…
Wpływ Stanów Zjednoczonych na Karaiby jest znaczący i wielowymiarowy, co doskonale można zauważyć podczas podróży po tym regionie. Bliskość geograficzna sprawia, że import towarów z USA jest najbardziej efektywny i ekonomiczny. Również turystyka, jako kluczowy sektor gospodarki dominikańskiej jest w dużym stopniu uzależniona od Amerykanów, lub emigrantów, którzy chętnie wracają i stanowią znaczną część turystów odwiedzających wyspy.
Przejawy „amerykańskości” są zauważalne nie tylko w dostępności typowo amerykańskiej żywności, jak hamburgery czy pizza w turystycznych punktach, ale także w preferencjach płatniczych – powszechna akceptacja amerykańskiego dolara jest bardzo wygodna dla turystów z USA. Te elementy kulturowe i ekonomiczne tworzą specyficzną dynamikę na Dominikanie, gdzie lokalne tradycje mieszają się z globalnymi wpływami, kształtując unikalny krajobraz społeczny i kulturowy tego regionu.
…
Podczas podróży na północ kraju, przemierzając gęste lasy, natrafiliśmy na kamieniołom. Na pierwszy rzut oka wydawał się zwyczajny, ale późniejsze informacje rzuciły na niego nowe światło — okazało się, że działalność kamieniołomu była nielegalna. Trudno jednak ukryć tak wielkie przedsięwzięcie, więc najwyraźniej niektórzy świadomie przymykali na to oczy.
Rozmowy z lokalnymi mieszkańcami szybko odsłoniły głębszy problem. Często słyszałem stwierdzenie: „Skoro państwo nic nam nie oferuje, dlaczego ja, jako mieszkaniec, mam dawać coś państwu?” Unikanie płacenia podatków i branie spraw w swoje ręce to tutaj codzienność.
CUDA NATURY I INNE NIEOCZYWISTE MIEJSCA
…
Dominikana to raj dla miłośników natury, kryjący znacznie więcej niż tylko słynne plaże i turkusowe wody. W głębi lądu, ukryte są prawdziwe skarby — od tajemniczych jaskiń po niesamowite formacje skalne i dziewicze lasy. W tym rozdziale zabiorę Was w podróż do miejsc, które mogą nie pojawiać się na pierwszych stronach przewodników, ale z pewnością zasługują na uwagę każdego podróżnika.
Cueva de las Maravillas, znana również jako Jaskinia Cudów, skrywa w sobie prehistoryczne malowidła i imponujące formacje skalne. Los Haitises z kolei oferuje zagłębienie w gęste mangrowce i niezwykłą faunę i florę. Boca del Diablo, czyli Usta Diabła, to zjawiskowe miejsce, gdzie siła oceanu spotyka się z lądem, tworząc naturalne „wrota”. La Hondonada to z kolei ukryta dolina, która zachwyca swoją dziką naturą i spokojem. Río Caño Frío przyciąga czystymi wodami idealnymi do kąpieli, a Moc oceanu to rozdział, który pozwoli poczuć siłę i piękno Atlantyku bijące o dominikańskie wybrzeże.
zapraszam!
…
CUEVA DE LAS MARAVILLAS
…
Podziemny świat Dominikany kryje wiele sekretów, a jednym z najbardziej fascynujących jest bez wątpienia Cueva de las Maravillas. Ta „Jaskinia Cudów” znajduje się pomiędzy Santo Domingo a La Romana i oferuje nie tylko spektakularne stalaktyty i stalagmity, ale i prawdziwe dzieła sztuki – prehistoryczne malowidła naścienne stworzone przez rdzenną ludność Taíno.
Jaskinia, dostępna dla turystów dzięki wygodnej ścieżce i oświetleniu podkreślającym jej naturalne piękno, jest doskonałym miejscem do odkrywania historii i kultury wyspy. Malowidła ilustrują sceny z życia codziennego Taíno, dając unikalne spojrzenie na ich kulturę sprzed przybycia Europejczyków na Karaiby.
Niestety, malowideł bez odpowiedniego oświetlenia nie da się sfotografować, ale może to zachęta, aby samemu odwiedzić to piękne miejsce 🙂
Cueva_de_las_Maravillas_National_Park
…
LOS HAITISES
…
Los Haitises, co w języku rdzennych mieszkańców oznacza „górzyste tereny”, to jeden z najbardziej tajemniczych i fascynujących parków narodowych na Dominikanie. Znajduje się na północnym wschodzie kraju i rozciąga na obszarze pełnym niskich wzgórz, bogatych w formacje wapienne, gęste lasy mangrowe i liczne systemy jaskiń.
Park jest domem dla niezliczonej ilości gatunków ptaków, w tym zagrożonych pelikanów brązowych czy papug królewskich, co czyni go rajem dla ornitologów. Los Haitises słynie również z swoich petroglifów, czyli prehistorycznych rysunków skalnych, które zdobią jaskinie i świadczą o bogatej historii i kulturze rdzennych mieszkańców.
…
Tyle w pięknej teorii. Wycieczka okazała się całkowicie nieudana. Z lenistwa dałem się skusić na organizowany wyjazd za całkiem sporą walizkę dolarów. Niestety, dzień wcale nie sprzyjał pływaniu łódką ani zwiedzaniu czegokolwiek. Cały dzień padał ulewny deszcz, a ja zamiast podziwiać zagrożone wyginięciem ptaki, piękne jaskinie, widoki na malownicze wysepki czy namorzyny, próbowałem ochronić moich towarzyszy, siebie, i cały przygotowany sprzęt foto przed całkowitym przemoknięciem i zniszczeniem. Wiatr, fale i zmienne warunki pogodowe jak nie na Dominikanie dodały swoją cegiełkę do wrażeń, zdecydowanie nie pozytywnych.
Po raz kolejny i ostatni przekonałem się, że jeśli nie jesteś w stanie zorganizować sobie czegoś samodzielnie i pozostać niezależnym, to nie warto dobrowolnie pchać się do stada baranów, które pasterz prowadzi na rzeź, niezależnie od warunków — ważne, aby się kasa zgadzała
…
Tak właśnie wyglądałem, podobnie jak inni uczestnicy, podczas tej „pięknej”, drogo opłaconej wycieczki 🙂
…
Każde kolejne miejsce odwiedzałem zgodnie z własnym planem i na własnych warunkach.
zapraszam więc dalej 🙂
…
BOCA DEL DIABLO
…
Boca del Diablo, czyli Usta Diabła, to jedno z najbardziej fascynujących i tajemniczych miejsc na wyspie. Nazwa nie jest przypadkowa – to naturalna formacja skalna, przez którą woda oceaniczna z ogromną siłą przedostaje się przez podziemne szczeliny, wyrzucając w powietrze kłęby morskiej mgły i tworząc głośny, niemal diabelski ryk.
To zjawisko, napędzane mocą Atlantyku, robi niesamowite wrażenie – zwłaszcza w wietrzne dni, gdy fale z impetem uderzają o klif, a wyrzucana woda i powietrze tworzą naturalny gejzer. To miejsce nie tylko zachwyca surowym pięknem i siłą żywiołu, ale także owiane jest lokalnymi legendami, które nadają mu dodatkowego dreszczyku.
Miejsce, podobnie jak droga do niego, wydaje się całkowicie opuszczone – poza jakimkolwiek szlakiem turystycznym, zapomniane zarówno przez ludzi, jak i przez bogów. A my… wzięliśmy autostopowiczów.
Dwoje młodych Rosjan (dopiero w trakcie jazdy dowiedzieliśmy się, że są z dalszego wschodu) – swoją drogą całkiem sympatycznych – zapytało, czy możemy ich podwieźć. Ich skuter nie miał najmniejszych szans na pokonanie tej trasy, pełnej wyrw, dziur i zalanych po kolana odcinków.
Ostatnie 500–700 metrów trzeba było pokonać pieszo. Nawet mój koreański wehikuł odmówił posłuszeństwa. I tak oto pięcioro kompletnie obcych sobie ludzi, w odludnym miejscu, przedzierało się przez gęsty, ciemny las. Nikt nie wiedział, kim są pozostali ani jakie mają zamiary…
Brzmi jak wstęp do horroru….
Mam nawet Tytuł : Diabelski oddech oceanu 🙂
Na szczęście miejsce okazało się warte zachodu, towarzysze podróży nie mieli niecnych zamiarów, a wycieczka i widoki – niezapomniane. 😊
…
LA HONDONADA
Myślisz – Dominikana i przed oczami pojawiają się zazwyczaj rajskie plaże, lazurowe morze i palmy. Ale wyspa skrywa znacznie więcej niż tylko pocztówkowe widoki. La Hondonada to jedno z tych miejsc, które wymykają się turystycznym schematom – tajemnicza formacja skalna, brama pomiędzy lądem a oceanem schowana wśród bujnej roślinności, daleko od utartych szlaków.
Nie prowadzą tu żadne asfaltowe drogi, nie znajdziesz tu tłumów turystów ani straganów z pamiątkami. Zamiast tego – surowa natura, spektakularne formacje skalne i moc oceanu.
…
RÍO CAÑO FRÍO
…
Dominikana to rozgrzany piasek i turkusowe morze? A co powiesz na miejsce, gdzie woda jest tak zimna, że aż ciarki przechodzą po plecach?
Río Caño Frío to niewielka, ale niezwykle malownicza rzeka na półwyspie Samaná w północno-wschodniej części Dominikany. Wypływa z górskich źródeł i charakteryzuje się wyjątkowo czystą i zimną wodą, co stanowi rzadkość w tropikalnym klimacie Karaibów.
Rzeka znajduje się w pobliżu miejscowości Las Galeras, jednej z mniej skomercjalizowanych części Dominikany. Płynie przez gęstą, tropikalną roślinność, zanim połączy się z Oceanem Atlantyckim w okolicach Playa Rincón, jednej z najpiękniejszych plaż na wyspie.
Río Caño Frío, czyli „Zimna Rzeka”, to jedno z najbardziej orzeźwiających miejsc na półwyspie Samaná, ukryte wśród bujnej roślinności i dzikiej natury.
Ta krystalicznie czysta rzeka, płynąca z gór, miesza się z wodami oceanu, tworząc unikalne połączenie słodkiej i słonej wody. Jej niska temperatura w upalny dzień działa jak najlepszy naturalny prysznic.
…
MOC OCEANU
…
Swoją potęgę ocean ukazał już w Boca del Diablo. Jednak są też inne miejsca, gdzie uderzające o brzeg fale pokazują, jak ogromna jest siła tego żywiołu i jak bardzo może być nieprzewidywalny, wciągający i piękny zarazem
…
MIESZKAŃCY
…
Dominikana, jak każde inne państwo, nie istniałaby bez swoich mieszkańców. Ponad 70% ludności to Kreole, czyli osoby o mieszanym pochodzeniu. Białych jest zaledwie 16%, choć w rzeczywistości trudno ich dostrzec. Oryginalne ludy rdzennych mieszkańców niestety już nie istnieją.
Poniżej znajdziesz kilka portretów niezwykle sympatycznych lokalsów… no, z jednym wyjątkiem – pewien policjant skutecznie popsuł ogólne wrażenia.
Mieszkańcy Dominikany to ludzie pełni życia, głośni, bezpośredni i wiecznie uśmiechnięci. Uwielbiają merengue, bachata i baseball – ten ostatni to niemal religia. Codzienność płynie tu w rytmie „mañana” – nic się nie dzieje w pośpiechu, a na pytanie „Kiedy?” odpowiedź „Jutro” może oznaczać równie dobrze „za tydzień” lub „nigdy”.
Ciekawostka? W wielu miejscowościach adresy są czysto umowne, a domy niekoniecznie mają numery – lepiej pytać miejscowych o drogę. No i jeśli ktoś na ulicy krzyknie „Gruby!” albo „Blanca!” – nie obrażaj się. To po prostu ich sposób na określanie ludzi. Bez złośliwości, taka kultura.
…
NA NOGACH
Zrób mi zdjęcie!
A nie, jednak zrób nam zdjęcie!
…
Victoria, córka Janusza, właściciela hotelu. Polskojęzyczna, bardzo sympatyczna i pomocna dziewczynka. Część z jej wskazówek miejsc do odwiedzenia ma swoje odzwierciedlenie w zdjęciach w niniejszym wpisie
Muchas gracias Victoria!
…
Rodzina przy Pracy.
W przygotowaniu całe misy mango i innych owoców.
Gdzieś na wsi.
Rodzinny piknik. Musiałem zrobić im zdjęcie z ukrycia. Tak dużo osób, a w ogóle nie rzucali się w oczy i uszy, a byli 2 metry od nas.
Można?
Nieopodal Las Galeras, urokliwy kolega z sąsiedniego zdjęcia specjalnie dla gości z Europy przygotował lokalny deser. Składniki to miód i kakao (na zdjęciu widzimy, jak jest tarte), wzbogacone o sporą dawkę rumu. Zawsze wiedziałem, że rum doskonale komponuje się z każdą potrawą, znacząco podnosząc jej smak!
…
Na skuterze
W tańcu
pieszo, ale z koniem 🙂
…
NA ŁAPACH
…
Dominikana jest znana z licznych rezerwatów przyrody, gdzie można spotkać egzotyczne ptaki, takie jak papugi i flamingi. Region ten jest rajem dla ornitologów, którzy mogą obserwować te kolorowe ptaki w ich naturalnym środowisku, jeżeli akurat nie leje….
Na zachodzie, tereny są zamieszkałe przez niezwykłe gatunki ssaków, w tym haitańskie wiewiórki oraz unikalne dla regionu gatunki nietoperzy.
Północna Dominikana oferuje spektakularne widoki na wieloryby, które można obserwować podczas ich migracji wzdłuż wybrzeża. Wody Atlantyku są sceną skoków i zabaw dorosłych osobników oraz ich młodych. Można wypłynąć łodzią, ale też przy odrobinie szczęścia można zobaczyć wieloryby z brzegu, mi niestety zabrakło tej odrobiny.
Na południu kraju, w suchszych lasach kaktusowych, można natknąć się na różnorodne gatunki gadów i płazów. Iguany i gekony to tylko niektóre z gatunków, które przystosowały się do życia w tym suchym klimacie.
Każdy zakątek Dominikany tętni życiem, oferując 'Dominikanę na łapach’, gdzie fauna wyspy prężnie rozwija się w zgodzie z naturą.
Wszędobylskie psy. Nie wyglądają na bezdomne. Można je spotkać wszędzie, są przyjaźnie nastawione, chyba, że biegają po „drogach” wtedy stają się niebezpieczne…. dla ruchu
Iguana, którą trudno dostrzec. Smok, zajadający się liśćmi i innym zielskiem.
Schodzi z drogi, chociaż przy niespodziewanym kontakcie, nie musi pierwsza….
Sęp zwany Laurą. Dużo ich na niebie. A na ziemi wskazują miejsce ostatecznego spoczynku jakiegoś zwierza. Zdjęcie z jadącego samochodu. Przepraszam za jakość.
WIDELEC
…
Zgodnie z opowieścią kolegi, poznanego na Dominikanie, lokalny mieszkaniec może udać się do baru, gdzie za 150 pesos zamówi ryż obficie polany sosem oraz trzy skwarki kurczaka i będzie najedzony. Można by więc pomyśleć, że kuchnia dominikańska jest monotonna i powtarzalna, ograniczająca się głównie do ryżu, smażonych bananów i kurczaka.
Jednakże, rzeczywistość jest inna. Kuchnia dominikańska jest bogata i zróżnicowana, stanowiąc kwintesencję karaibskiego dziedzictwa kulinarnego, z wpływami hiszpańskimi, afrykańskimi i rdzennymi. Osobiście miałem okazję przekonać się wielokrotnie o jej niepowtarzalnym smaku.
Np:
La Bandera – codzienny obiad w dominikańskim stylu
La Bandera, czyli 'flaga’, to podstawowe danie dnia, składające się z ryżu, czerwonych fasoli, mięsa (najczęściej kurczaka, wołowiny lub wieprzowiny), a także sałatki i smażonych bananów plantain. To pożywne i sycące połączenie odzwierciedla zarówno lokalne tradycje, jak i dostępność składników.
Sancocho – pikantna zupa na specjalne okazje
Sancocho to bogata, pikantna zupa. Tradycyjnie przygotowywana na ważne okazje, zawiera różnorodne rodzaje mięs, w tym kurczaka, wołowinę, wieprzowinę, a czasami nawet rybę, gotowane razem z różnymi korzeniami i warzywami.
Casabe – chleb z manioku z tradycjami Taínos
Casabe, chleb z manioku, jest kluczowym elementem dominikańskiej diety, wywodzącym się z kultury rdzennych mieszkańców wyspy, Taínos. Lekki i chrupiący, może być podawany zarówno na słodko, jak i na słono, co czyni go wszechstronnym dodatkiem do różnych potraw.
Mangú – energetyzujące śniadanie
Mangú, puree z zielonych bananów plantain, to typowe śniadanie w Dominikanie. Zazwyczaj serwowane z cebulą, serem, jajkami lub salami, jest nie tylko smaczne, ale i zapewnia energię na cały dzień.
Merengue i Bachata – muzyka i taniec w kuchni
Kultura kulinarna Dominikany jest nierozerwalnie związana z muzyką i tańcem. Merengue i bachata to taneczne rytmy, które często towarzyszą spotkaniom rodzin i przyjaciół, zwłaszcza podczas przygotowywania i spożywania posiłków. Muzyka dodaje energii każdemu spotkaniu i jest nieodłącznym elementem każdej większej uczty.
…
ZAKUPY
W większych miastach Dominikany dostępne są duże markety oferujące szeroki asortyment produktów, jednak w mniejszych wioskach przeważają małe sklepiki oraz kolorowe stragany. Na tych lokalnych bazarkach, jak przypomina znany wiersz, można znaleźć różnorodne warzywa i owoce. Są one zawsze świeże i aromatyczne.
…
MIEJSCA
Dominikana oferuje liczne możliwości, aby smacznie zjeść. Można wybrać się do restauracji, które serwują dania międzynarodowe, takie jak pizza, hamburgery, frytki czy makarony. Jednak równie atrakcyjną opcją jest skosztowanie lokalnych specjałów w małych barach, gdzie podaje się tradycyjne, kreolskie potrawy
Restauracja
Bar
…
Zanim z przyjemnością się najemy, produkty muszą skądś pochodzić. Więc południe wyspy to pola trzciny cukrowej, północ zaś to ryż po horyzont
…
Gdy produkty trafiają do lokalnych i jak rożnych kuchni
…
JEDZENIE I TRUNKI
…
Tak jak pisałem w kreolskiej kuchni ryż z dodatkami jest podstawą każdego obiadu, Mi to pasowało!
…
Ale jak ktoś lubi inaczej, to zawsze może posilić się zupą rybną z świeżych ryb
…
Tradycyjny obiad na wsi, przeznaczony dla miejscowych. Pyszny i tani
Kurczak, ryż, yuca, plantain, i sos z czarnej fasoli
…
A w ciągu dnia najsmaczniejsze są przekąski
Casabe – chleb z manioku. w tym przypadku na sodko. Z kokosem, który dawał podstawowy smak. Pożywny, jak widać 🙂
Na ulicy po 50 pesos
Empanada – pierożki smażone na tłuszczu. Z nadzieniem z mięsa, warzyw, lub też z serem.
Pyszne.
Na ulicy 150 pesos.
…
A na plaży można przekąsić dominikańskie słodkości.
Ciastka z kokosa lub orzechów. Cena 50 pesos
…
Nie można zapomnieć o lokalnych trunkach. Poza wszechobecnym rumem, w Dominikanie popularne są także dwa rodzaje piwa: Bohemia i Presidente. Bohemia to piwo typu pilsner, które charakteryzuje się złocistą barwą i wyraźnie chmielowym smakiem. Presidente, z kolei, jest jasnym lagerem, bardzo orzeźwiającym i lekkim, co sprawia, że doskonale pasuje do gorącego, karaibskiego klimatu. Jednak prawdziwa egzotyka objawia się w lokalnych koktajlach na bazie rumu i dostępnych egzotycznych owoców.
…
OCEAN, PALMY I INNE WIDOKI
…
Jak zdradza już sam tytuł, poniżej galeria zdjęć. Ukazują one piękno tego karaibskiego raju w pełnym blasku: słońce, krystalicznie czysta woda, złote plaże i palmy, tworzące scenerię niczym z kolorowych widokówek 🙂
…
Tak, dla kontrastu poniżej zdjęcie plaży, którą można kojarzyć z reklamami batonów Bounty. Gdzie ona jednak jest? Skryta za ogrodzeniem, niedostępna dla większości. Niestety, dużo plaż jest prywatna i należy do luksusowych kurortów. Dostęp mają tylko goście hotelowi. Dlatego, moim zdaniem, zawsze warto wybrać się w mniej znane, niemieszczące się na turystycznych szlakach kąty, aby naprawdę doświadczyć dzikiej urody, pustki i piękna plaż, z dala od tłumów resortowych turystów i nieustępliwych strażników
…
DINEROS I POZOSTAŁE PRZYDATNE INFORMACJE
…
Loty: Za bezpośredni lot z Frankfurtu zapłaciłem 4000 PLN. Możliwe są tańsze opcje, takie jak loty czarterowe, ale wymagają one dostosowania się do terminów biur podróży.
Formalności wjazdowe: Wizy nie są wymagane dla obywateli Polski. Należy jednak wypełnić formularz informacyjny przed przyjazdem, znanym jako „Tarjeta de Turista”. Więcej informacji oraz formularz dostępne są na stronie: https://www.dominicanaonline.org/en/
Wynajem samochodu: Koszt wynajmu to około 150 zł dziennie. Zalecane jest wynajęcie SUV-a z uwagi na stan dróg. Pełen bak benzyny w Hyundai Tucson kosztował mnie około 3500 pesos. Starczał na 550- 600 km.
Ceny w sklepie:
- Piwo: około 200 pesos
- Woda: 50 pesos
- Zagraniczne przekąski (snickers itp) nawet 250 pesos
- Jedzenie w restauracjach turystycznych jest droższe, ale można znaleźć tańsze opcje, jedząc tam, gdzie stołują się lokalni mieszkańcy. Np: za pełen zestaw dla 3 osób – 500 pesos
- Koktajle: w zależności od miejsca kosztują od 200 do 800 pesos.
Przykładowe ceny w restauracjach jak poniżej
Noclegi: Cena za nocleg w hotelach poza resortami jest zróżnicowana, ale trzeba liczyć tak około 150 dolarów za noc.
Zakupy: Cygara najlepiej kupować w specjalistycznych sklepach, unikając fałszywych produktów w mniejszych punktach. Polecane marki to Arturo Fuente, La Flor Dominicana, La Aurora. Warto również spróbować lokalnych rumów, takich jak Brugal, czy Barcelo.
Waluta: Kurs wymiany to około 61 pesos za dolara. Na lotnisku można spotkać kurs 47 pesos za dolara, jednak lepiej jest wymieniać walutę w miejscu oferującym lepszy kurs. Niestety ja widziałem po drodze tylko jeden kantor. Płatności w dolarach są możliwe, ale kurs jest mniej korzystny. Ważne jest posiadanie nowych banknotów USD.
Bezpieczeństwo: Wyspa jest generalnie bezpieczna. Warto jednak zachować ostrożność na drogach. Oprócz policji, która zatrzymuje blade twarze, wmawiając przekroczenie prędkości i wymaga mandatu na około 100 USD, strasząc, że trzeba wracać/jechać do Santo Domingo, aby zapłacić, inaczej się nie wyleci, to po drogach porusza się wszystko, wszędzie i w każdym kierunku.
Opłaty drogowe: Koszt przejazdu autostradami wynosi od 100 do 400 pesos. Ogólne wydatki na drogi z Punta Cana do Las Galeras to około 1000 pesos w jedną stronę.
Szczepienia: niepotrzebne, warto jednak mieć coś ze sobą przeciwko komarom.
Podsumowanie wydatków: Dla trzech osób, na 10 dni wydatki na wyżywienie, wstępy i inne uciechy wyniosły około 1200 USD.
…
Uff, dużo tego, jeżeli dotarłeś/aś aż tutaj to gratuluję i serdecznie dziękuję:-)
Mam nadzieję, że przybliżyłem trochę karaibski świat Dominikany i wzbudziłem zainteresowanie tym egzotycznym krajem, poza utartym szlakiem.
Jeżeli jednak nadal masz pytania, czy chcesz się dowiedzieć jak zorganizować wyjazd – pisz, pomogę.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów i są wyłącznie moją własnością.
Zgodnie z przepisami prawnymi, bez wyraźnej zgody autora zabronione jest kopiowanie, rozpowszechnianie lub cytowanie w całości lub części treści tekstu i zdjęć
Na wszelkie pytania odpowiem bardzo chętnie w komentarzu lub mailowo.
Podroż odbyła się w styczniu 2025 r.
![]()
Zobacz również
Mauretania, pośród piasków Sahary
27 stycznia 2018
Uganda – Afrykańska Perła
1 czerwca 2024












































































































Jeden komentarz
trading platform
Having read this I believed it was extremely
informative. I appreciate you taking the time and effort
to put this informative article together. I once again find myself spending way too much time both reading and leaving
comments. But so what, it was still worthwhile!