Azja

Krótka podróż dookoła ćwiartki świata

PLECAK


MAKAU

Makau to już Chiny, ale jak odmienne. Stara Portugalia trzyma nadal ten zakątek świata w swoich szponach i wyłania się na każdym kroku. Jest widoczna w architekturze, języku i w portugalskich nazwach hoteli i kasyn i portugalskich restauracjach.
Pozostałości katolickich kościołów i zakonów czy chińskie sklepy i knajpki, wszystko to jest na tym małym skrawku ziemi wymieszane jak makaron z wieprzowiną na ostro a ostre są kasyna, wielkie i jarzące się tysiącem kolorów.

Makau to kasyna:

Makau to także po portugalskie zabytki, lub to co z nich zostało:

Park z Pandami, do których można wejść raz dziennie na godzinkę:

W Panda Park z trzema białymi pandami

świątynie chińskie i chrześcijańskie:

ale też miejsca, które swoją świetność mają dawno za sobą:

WIDELEC

W Makau przeważa jedzenie chińskie, oczywiście są restauracje z każdej części świata, ale po co…
zasada, że gdzie siedzą miejscowi i gdzie estetyka miejsca niezbyt zachęca sprawdza się również  tutaj:

Jedna z małych, schowanych i bardzo apetycznych lokalnych knajpek
pieczona kaczka to danie, które można spróbować w całych Chinach
no i ten boczek….
ale można także zajadać się wołowinką z makaronem i sezamem…
lub krewetkami z orzeszkami ziemnymi z delikatną nutą ostrości z papryczek piri-piri…
a no to wszystko wybornie smakuje, no cóż chyba widać….

HONG KONG

O Hong Kongu można w zasadzi powiedzieć to samo co Makau, niby niezależne z własną jurysdykcją, walutą i czym tam jeszcze, ale są to już Chiny, bogate Chiny, bardzo bogate….

Miasto wynurza się z mgły, która niestety potrafi posuć niejedne plany, jak np. panoramę miasta z wzgórza Wiktorii..

a potem już tylko takie widoki:

w parku sław aktorów Chińskiego pochodzenia (czy też z Hong Kongu) znałem tylko dwóch, niestety reszta sław pozostawała nieznana:

Kto Go nie zna…, takie spełnienie marzeń, ale na grób trzeba się wybrać do L.A.
i kolejny wojownik, a w zasadzie odcisk małych, ale zabójczych dłoni, ciekawe kiedy odciśnięte, może zaraz po Klasztorze Shoalin, debiucie i także jednym z moich filmów dzieciństwa..
HK słynie ze swoich dwupoziomowych tramwajów, w środku jest mało miejsca
więc można podróżować jedną z setek czerwonych Toyot-Taksówek

a także dziwna ( jak dla mnie ) moda i sławy:

a na Wzgórzu Wiktorii zamiast obiecanego widoku na całe miasto do podziwiania były alejki i altanki schowane w mgle:

więc zamiast panoramy miasta trzeb było podziwiać:

i zajadać się :

Makaron z golonką z sosem z sfermentowanego tofu…
bez komentarza….

Wszystkie zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów i są wyłącznie moją własnością.
Bez mojej zgody kopiowanie, rozpowszechnianie czy cytowanie całości czy części teksu i zdjęć jest zabronione.
Na wszelkie pytania odpowiem bardzo chętnie w komentarzu lub mailowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *