Bliski Wschód

Jemen – zapomniany przez świat raj

czerwono-biała-czarna flaga Jemenu
Flaga Jemenu
flaga Jemenu Południowego czerowno-biala-czarna z czerwoną gwiazdą po lewej tronie na niebieskim tle
Flaga Jemenu Południowego

Oczywiście, padło pytanie: Po co? Nie boisz się? Ale tam jest wojna!

Tak, jest wojna. Tak można mieć obawy. Tak, nie wiadomo po co. Ale Jemen był od wielu lat w moich planach do odwiedzenia, i kiedy dostałem namiary na kogoś z wewnątrz, kto mógł mi w tym pomóc, nie zastanawiałem się długo, wcale… Tym bardziej, gdy zacząłem przygotowania i planowanie mojej podróży, to wojny jeszcze nie było. A kiedy już wybuchła, no cóż – إنشاء الله – 'iinsha’ allah – jakoś to będzie i było. Jestem pozytywnie zaskoczony i moim pozytywnym myśleniem o tym kraju, o ludziach zamieszkałych w tym zapomnianym przez świat raju, chcę się z Wami podzielić.

بسم الله

PLECAK

Jemen – Zapomniany przez świat raj. Dlaczego taki tytuł?

Jaki raj? Ten kraj jest w trakcie wojny, szaleje kryzys humanitarny, ludzie umierają z głodu i chorób, nikt nie pomaga, nikt nie chce pomagać.

Tak, to prawda, jest wojna i to już od ponad 10 lat. Dodatkowo, aktualnie Huti wymyślili sobie, że jak będą atakować statki i Izrael, to będzie jeszcze weselej. Długo na porządną imprezę nie musieli czekać. Amerykanie, na spółkę z Brytyjczykami, szybko dotarli i przynieśli swoje fajerwerki.

Jemen – Dwa Państwa Pod Jedną Nazwą

Jemen to jednak dwa państwa pod płaszczykiem jednej nazwy. Jest Jemen Północny i Jemen Południowy. Mniej więcej tak jak przebiega droga z Aden do Tarim i dalej do granicy z Omanem, dzieli się na północ i południe. Tarim, Al-Mukalla i wszystko po tej stronie to Jemen Południowy. Aden, Sana i pustynia przy granicy z Arabią Saudyjską to Jemen Północny. I to Jemeńczycy z północy mają takie specyficzne poczucie humoru.

Warto zaznaczyć, że nie ma możliwości (niestety) aby dostać się do Jemenu Północnego. Nikt z Południa tam nie pojedzie, a samemu jest o tyle trudno, że na każdym checkpoincie jest się rejestrowany, a informacja jest przekazywana do kolejnego. Więc trudno byłoby zniknąć…

Warto zgłębić historię Jemenu oraz historyczne zależności, które kształtują jego rzeczywistość do dziś.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jemen

Zapraszam do Odkrycia Jemenu Południowego

Ja przedstawię Wam Jemen Południowy, który ma wiele do zaoferowania. Widoki zapierają dech w piersiach, jedzenie, mimo że powtarzalne, jest smaczne, a ludzie są mili, ciekawi i chętni do rozmów, nawet jeśli mówią tyle po angielsku, co ja po arabsku…

NA PUSTYNI

Pustynię półwyspu arabskiego przestawiłem już wcześniej w wpisie o Omanie, dlatego nie będę się rozpisywał, a ilość zdjęć jest skromna.
Oman, magia arabskich kolorów

czerwona pustynia na tle zachmurzonego nieba
żółta pustynia pod błękitnym niebem

widok z pustyni na miasto Shibam. W tle wysokie budynki miasta, na pierwszym planie palmy
otoczone murami miasto Shibam widok z góry, w tle góry i niebieskie niebo
biały minaret schowany za białymi murami i gąszczem zielonych liści palm

autor bloga na tle pustyni i niebieskiego nieba

zachód słońca na pustyni. na pierwszym planie czarna plama pustyni w tle pomarańczowe niebo

W GÓRACH

Wznosząc się w Głąb Kraju: Piękno Górskich Krajobrazów

Oddalając się od wybrzeża Morza Arabskiego, krajobraz staje się górzysty i pofałdowany. Wśród tych górek, pagórków i wzgórz poukrywane są wioski, miasteczka i doliny. Widoki są cudowne.

zapraszam!

droga asfaltowa w górach, która znika za zakrętem pośród pagórków na dalszym planie płasko ścięta góra
niebieskie niebo z małą  ilością białych chmur, czarna niebieska droga, która skręca w prawo a w centralnym stożkowana góra po bokach drogi żółta piaskowa pustynia.

górka, pusta asfaltowa, czarna droga wijąca się pośród pustych pustynnych, brązowych gór.

brązowe wzgórza na pustyni, na dole wijąca się droga na górze niebieskie niebo lekko pokryte białymi chmurami

płaskie, brązowe i ciemnopomarańczowe wzgórza
księżycowy widok na płaskie wzgórza o kolorze brązowym na pustyni w Jemenie

droga wijąca się środkiem wąwozu pomiędzy ciemnobrązowymi, nagimi wzgórzami

W górach, tak jak i na pustyni, można spotkać ludzi mieszkających w namiotach

niski namiot nomadów w Jemenie rozbity pod górą na sporych rozmiarów kamieniach , pokryty różnokolorowymi kocami, po prawej stronie biegnący chłopiec

A w dolinach poukrywane są miasteczka i wioski

zalesiona dolina między płasko zakończonymi brązowymi wzgórzami, w środku płynie rzeka,która jest częściowo wyschnięta. po prawej stronie biało-pomarańczowe miasto przylepione do stoku góry

płasko zakończone góry otaczają pustynię , która jest miejscami porośnięta niskimi zielonymi drzewami

Niektóre miasteczka są przyklejone do stoku góry i dostępne tylko z jednej strony, najczęściej także tylko przez jedną główną bramę
miasto Al-Hedż-Rejn

miasto z brązowymi i białymi dwu i więcej piętrowymi budynkami położonej na stoku płasko zakończonej góry. na górze błękitne, czyste niebo

Siif – Fort Ala-Amndi

Opuszczone Miasteczko: Zagubione Perły Architektury

Taki widok: Miasteczko, niestety niezamieszkałe, ochraniane przez jednego strażnika. Do miasteczka prowadzi jedna droga, niedostępna dla samochodów, oraz jedna brama, zamknięta na głucho. Niestety, jest to częsta sytuacja, że piękne budynki, a nawet całe miasta, są po prostu puste i często niedostępne. Brakuje chęci i środków, aby sprzedać to turystom. A także brakuje samych turystów…

NAD MORZEM

Potencjał Jemenu jako Raju Wypoczynkowego

Jeżeli chodzi o możliwości, to Jemen powinien znaleźć się na czele rajów wypoczynkowych. Długie piaszczyste plaże, lazurowe Morze Arabskie, odpowiednia temperatura – wszystko jest. Niestety plaże są zaniedbane, a cały kraj tonie w plastikowych śmieciach. Przede wszystkim brakuje infrastruktury turystycznej i poczucia bezpieczeństwa.

Al-Mukalla

NA WSI

Zaklęty Urok Małomiasteczkowych Przestrzeni: Opowieści z Osad, Miasteczek i Zapomnianych Fortów

Witajcie w krainie, gdzie czas płynie wolniej, a życie toczy się w rytmie spokojnych uliczek i malowniczych krajobrazów. To nie miejsca wielkich metropolii, ale urokliwe miasteczka, zapomniane osady na odludziu i opuszczone forty, gdzie historia splata się z teraźniejszością, tworząc niezwykłą atmosferę.

Willa miejscowego bogacza, jedna z dwóch w tej miejscowości, lecz tak jak wielu zamożnych mieszkańców Jemenu, na próżno szukać jego i jego rodziny w kraju. Ci, którzy posiadają środki, od dawna osiedlili się w Arabii Saudyjskiej:

To bardzo częsty widok. Kozy, wielbłądy i owce są najczęściej hodowanymi zwierzętami, a zaskakująco, wielbłąd jest jednym z najtańszych spośród nich.

W MIEŚCIE

Miasta Jemenu: Chaos i Piękno Architektury

Miasta w świecie arabskim są głośne, chaotyczne i niezorganizowane. Nie inaczej jest w Jemenie. Klakson jest tam najważniejszym elementem komunikacji. Na drogach panuje swobodna jazda, a poza tym prawo jazdy to dokument nieznany w Jemenie. Jeśli umiesz jeździć, to wsiadaj i prowadź. Jednakże w tym chaosie skrywają się również perełki architektoniczne, wspaniałe historyczne budynki i wieże minaretów, które uwielbiam fotografować. 🙂

Zapraszam na spacer przez między innymi Tarim, Al-Mulkalla, Sey`un i Shibam. Miejsce, które bez wątpienia można nazwać małą Saną.

Jak wiecie, bliskowschodnie drzwi i okna niezmiennie mnie fascynują

Pałac Sułtana Al Kathiry

Shibam to miasto wieżowców w stylu jemeńskim. Każde piętro ma swoje zastosowanie:

  1. Magazyn, łącznie z miejscem dla zwierząt hodowlanych.
  2. Przeznaczone dla mężczyzn.
  3. Przeznaczone dla kobiet i młodszych dzieci.
  4. Dla młodych par.
  5. Bez pary, ale już nie dzieci.

Shibam – Miasto Wysokich Murów i Wież

Shibam to miasto otoczone murami obronnymi, które mają od 3 do 6 metrów wysokości. Do miasta prowadzi tylko jedna brama. Spośród 500 budynków, 390 nadal jest zamieszkanych. Z daleka wygląda jak Manhattan. Niestety, z powodu wojny Sana jest niedostępna, ale Shibam może służyć jako przykład budownictwa w tej części półwyspu arabskiego.

Budynki są remontowane i chronione. Całe stare miasto jest wpisane na Listę UNESCO.

Islamskie cmentarze mogę oglądać tylko z zewnątrz, dopóki nie wypowiem po trzykroć Shahady, nie mam wstępu.

Ryneczek z Bronią – Gun Market

Gdzieś w jednym z miast Jemenu dotarłem na ryneczek, bardzo specyficzny. Był wypełniony straganami z wyposażeniem i elementami broni. Na moje pytanie o pozwolenie lub dokumenty, otrzymałem odpowiedź, że nie, nie są potrzebne. A co takiego jest niezbędne? Pieniądze! Pewna ilość dolarów
(nie duża) wystarcza, aby wyposażyć się w AK-47 i wszystko, co do niego potrzeba.

Policzki panów poniżej są wypełnione gat`em, ale o tym w widelcu

الله أكبر

MIESZKAŃCY

Spojrzenie na Mieszkańców Jemenu

Poniżej kilka ujęć mieszkańców Jemenu, zazwyczaj mężczyzn. Kobiety nie odgrywają istotnej roli w społeczeństwie jemeńskim. Najczęściej przebywają w domach, zajmując się gotowaniem i wychowywaniem dzieci. Jeśli wychodzą na zewnątrz, to głównie w celach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego, a na wsi pracują na polu lub przy pilnowaniu zwierząt. Nie są widoczne w restauracjach ani barach z herbatą. Często pojawiają się na ulicach jedynie w celu proszenia o pieniądze. W Jemenie nie ma odstępstw od zasad ubioru, dlatego wystarczyłoby jedno zdjęcie kobiety, ponieważ wszystkie wyglądają podobnie – są opatulone w burki, a jedynie ich oczy są widoczne – ale jakie oczy 🙂

Nie sądziłem, że będzie tak łatwo fotografować mieszkańców. Nie musiałem się ukrywać (oprócz dwóch zdjęć) ani kombinować. Większość zdjęć została wykonana na prośbę osób pozujących. Oczywiście, obie strony miały z tego korzyść, ponieważ jako niespotykana atrakcja również mnie fotografowano, czasem z ukrycia, ale często pytano mnie również o zgodę.

Lokalne Nakrycie Głowy dla Kobiet Pracujących na Zewnątrz

Poniższe zdjęcie przedstawia lokalne nakrycie głowy dla kobiet, które pracują na zewnątrz. Długa, stożkowa forma służy do odpowiedniej cyrkulacji powietrza, zapobiegając nagrzewaniu głowy przez słońce. Noszą je kobiety z doliny Head Al-Jeezil.

i już na głowie

WIDELEC

Kuchnia Jemeńska: Podstawowe Składniki i Zwyczaje Kulinarne

Kuchnia jemeńska nie jest bardzo zróżnicowana. Spożywa się dużo ryżu, różnego rodzaju chlebów, najczęściej w formie placków, z których jednym z typów jest taf. Mięso również odgrywa istotną rolę, często spożywany jest kurczak, baranina oraz czasami nawet wielbłądzina, co jest ciekawostką, ponieważ jest tańsza od baraniny.

Na wesela zaprasza się kilka wiosek, a liczba gości może sięgać nawet 2-3 tysięcy osób! Aby wszystkich wyżywić w sposób ekonomiczny, najczęściej kupuje się i przygotowuje dwa lub trzy wielbłądy, dodając do tego ryż, co gwarantuje, że wszyscy będą dobrze najedzeni!

Ciekawsze jest, jak spożywa się posiłki – na podłodze z jednej miski i palcami, ważne jest, aby używać prawej ręki! Restauracje ze stołami i krzesłami są rzadkością.

Na śniadanie podaje się bardzo często – fasolja bil dżubin – fasolę z serem do tego chleb i oczywiście shay – herbatę, gorącą, bardzo słodką nierzadko z rożnymi ziołami i bardzo pyszną.

Śniadanie, fasolja i dodatki:

Prywatne loże. Zazwyczaj posiłki spożywane są na wspólnej sali, gdzie wszyscy siedzą wokół jednego półmiska z daniem. Wszyscy jedzą z tej samej miski…kwestia przyzwyczajenia 🙂

Restauracje z krzesłami i stołami, można spotkać w miastach. Na prowincji dywan i wspólna micha musi starczyć.

Chleb piecze się na piecach opalanych drewnem, a każdy robi to na swój sposób. Istnieją chleby suche i kruche oraz miękkie i nasączone tłuszczem. Najważniejsze jest to, że zawsze podaje się go w całości, a każdy odrywa sobie odpowiedni kawałek.

Pieczenie Chleba w Tradycyjny Sposób w Jemeńskich Domach

W domach chleb piecze się w tradycyjny sposób. Jak zapewnił mnie jeden z moich rozmówców, żadnego innego chleba nie wziąłby do ust.

W dosyć dużym glinianym „wiadrze” rozpala się ogień, czeka się, aż powstanie żar, a następnie przykleja rozgniecione placki na wewnętrzne ścianki. Chleb jest gotowy. Taki piec nazywa się Al-Tinnar.

Obiad

Kurczak w całości i kawałki baraniny z ryżem, oczywiście, do tego ostry pomidorowy sos

baranina pieczona w foli

potrawka z kury, fasolja i chleb, dobre na obiad, ale także na śniadanie 🙂

i po obiedzie…… całe stadko kur miałoby jeszcze niezłą wyżerkę 🙂 🙂 🙂
najwięcej bałaganu jest po mojej stronie….

a tak przygotowuje się mięso. Gotowanej papki nie ma, jest tylko prawdziwie męski BBQ 🙂

Na deser mogą być lody albo owoce prosto ze straganu

Hap-Hap, czyli arbuz, słodki i soczysty

Targ Rybny w Al-Mukalla: Smaki i Doświadczenia

Ryby odgrywają istotną rolę w diecie Jemeńczyków. Nad morzem dostępne są świeże, różnorodne ryby, przygotowywane w doskonały sposób. A ja mam dwie historie związane z rybami.

Kilkaset kilometrów od wybrzeża musiałem czekać na punkcie kontrolnym wyjątkowo długo. W tym czasie strażnicy zdecydowali się na przerwę na lunch i zaprosili mnie do wspólnego jedzenia. Nie odmawia się posiłku strażnikowi z kałachem, więc zgodziłem się. Wszyscy jedliśmy z jednej miski, siedząc na ziemi, korzystając z palców. Do takiego stylu zdążyłem przywyknąć. Jednak zapach i smak suszonej ryby to nie moja bajka. Choć zgarniałem ryż z brzegu michy, z dala od kawałków ryby, ten ostry zapach pozostał na moich palcach i w ustach przez kolejne kilka godzin.

Na deser zaserwowałem ciemną czekoladę Wedla, a ja zostałem poczęstowany gat`em. To doświadczenie smakowe zapamiętam na długo 🙂

Kolejne niezapomniane doświadczenie kulinarne związane jest z „rybimi wnętrznościami”, które dla zatarcia wrażenia nazwałem „rybimi flaczkami”.

Na targu znajduje się stoisko, gdzie gotuje się – mam nadzieję – tylko te „twarde” części rybich flaczków i podaje je z ostrym sosem na bazie pomidorów i chilli. Oczywiście poddałem się próbie i nie było to zbyt zadowalające doświadczenie. Długo się zastanawiałem, czy to, co zjadłem, będzie wracać do morza, czy jednak zagnieździ się w moim brzuchu.

Poniżej kilkakrotnie już wspominany gat. Są to liście z drzewa lub krzewu, którego gatunek nie jest mi znany. Podobnie jak liście koki w Ameryce Południowej, gat w Jemenie również jest żuty. Osoba żująca wpycha liście w policzek i połyka sok, który z niego wypływa. W jednej małej porcji nie ma zbyt dużo soku, więc co chwilkę dopycha się dodatkowe porcje. Często widuje się osoby z wypchanymi policzkami, wyglądające jakby mieli w buzi piłkę do tenisa. Smak tego specjału jest paskudny – gorzki i cierpki, ale zapewnia mocnego kopa, stwierdziłem osobiście i potwierdzam. ***


Wyszedł całkiem spory wpis i dziękuję, że przebrnęliście przez całość. Jemen to szczególne miejsce. Aktualny PR kraju na świecie nie jest pozytywny, ale tak jak wspomniałem, kraj jest podzielony, i w miejscach, które odwiedziłem, nie ma wojny. Widać zwiększoną aktywność wojska, chociaż trudno stwierdzić, czy to wojsko, policja, bojówki czy beduini. Ubrani, w to co kto ma, bez szczególnych mundurów, czy oznaczeń. W każdym razie z człowiekiem z kałachem się nie dyskutuje.

Widać także biedę, dużo kobiet i dzieci żebrze, jedzenie pozostawione bez opieki natychmiast znika. Celowo nie pokazałem tej ciemnej strony. Nie było zdjęć ludzi „wojskowych”, bo po pierwsze nie życzą sobie zdjęć, a po drugie stwierdziłem, że lepiej się skupić na pokazaniu tego, co piękne, a nie tego, co niszczycielskie i nieszczęśliwe. Tym bardziej, że ludzie, którzy stanęli na mojej drodze, nie byli ani nieprzyjemni, ani zagrożeniem. Byli ciekawi, chętni do pomocy, rozmowy i wymiany numerów telefonu 🙂

„Welcome to Yemen” – to słowa, od których rozpoczynali rozmowę.

Więc dlaczego „zapomniany raj”? Gdyby nie polityka i religia, to kraj ten ze swoimi widokami, plażami, lazurowym morzem, górami i szlakami, które można by zdobywać pieszo z namiotem, 4WD, rowerem, turystykiem plasowałby się według mnie w czołówce rajów turystycznych. Po Jemenie wpadłem na chwilę do Bahrajnu i Kuwejtu. Państwa te są czyste, zadbane, przyjazne, ale sztuczne. Największa galeria handlowa, największy meczet, najlepsze lotnisko, ale brakuje iskry w tym. W Jemenie jest iskra, inna, życia, autentyczności, historii, która nadal żyje, i piękna, które stworzyła natura i praca ludzkich rąk.

Raj, zapomniany przez świat i niszczony, zaniedbany i ekstremalnie zaśmiecony przez własnych mieszkańców. Można mieć tylko nadzieję, że kiedyś, za jakiś czas, to się zmieni i będzie można pojechać do Sany, do Aden, czy nad Morze Czerwone, zapomnieć się przy zachodzie słońca i iść wypić shay z miejscowymi.

Zapisków i ciekawostek mam jeszcze wystarczająco na drugi taki sam post, ale nie można zanudzać. Jednak chętnie dorzucę informacje o żonach, kobietach, beduinach i innych tematach, których tutaj zabrakło w komentarzach lub mailowo. A jeśli ktoś byłby zainteresowany, to mogę wrócić do Jemenu już jako organizator małego, prywatnego wyjazdu.

Zdarzało się, że nie podróżowałem sam 🙂

*** AKTUALIZACJA : od mojego przyjaciela dostałem ciekawostkę dotyczącyą gat`a. Przytaczam w oryginale:
„Z racji zainteresowania jednostkami specjalnymi naczytałem się trochę o amerykańskich wojnach w tamtych stronach. Często wspominano o „gat”, którym się tam odurzają. To pewnie to samo co żuli Jemeńczycy. Ta roślina nazywa się czuwalniczka jadalna”
Shukran Michał.


Wszystkie zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów i są wyłącznie moją własnością.
Zgodnie z przepisami prawnymi, bez wyraźnej zgody autora zabronione jest kopiowanie, rozpowszechnianie lub cytowanie w całości lub części treści tekstu i zdjęć
Na wszelkie pytania odpowiem bardzo chętnie w komentarzu lub mailowo.

Podróż w całości przeze mnie zorganizowana i jednoosobowa odbyła się w styczniu 2024 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *